RAK
    Sensacyjne odkrycie blisko Polski. „Wielki łowca” uratuje nas przed „larwami z piekła rodem”?

    Sensacyjne odkrycie blisko Polski. „Wielki łowca” uratuje nas przed „larwami z piekła rodem”?

    2084 odsłon
    Sensacyjne odkrycie blisko Polski. „Wielki łowca” uratuje nas przed „larwami z piekła rodem”?

    W ostatnich latach Europa Środkowa mierzy się z coraz większym problemem rozprzestrzeniania się korowódki dębówki (Thaumetopea processionea). Te ciepłolubne gąsienice mogą masowo niszczyć całe drzewostany dębowe. Sytuacja jest poważna, bo są one także niebezpieczne dla ludzi i zwierząt.

    Największym zagrożeniem są parzące włoski tych owadów. Każda gąsienica może mieć ich nawet 63 tysiące, a zawarte w nich białko wywołuje silne reakcje alergiczne u ludzi i zwierząt.

    Kontakt z włoskami prowadzi do wysypki, świądu, zapalenia spojówek, a nawet poważnych problemów z oddychaniem , jak astma czy anafilaksja. Włoski utrzymują się w środowisku przez miesiące, a nawet lata, przez co zagrożenie nie znika po zakończeniu cyklu rozwojowego owadów.

    Naturalny wróg powraca po latach

    W tej trudnej sytuacji pojawiła się nadzieja. Po niemal 100 latach do niemieckich lasów wraca chrząszcz, który kiedyś był rodzimym gatunkiem.

    Calosoma sycophanta, znany w Polsce jako liszkarz tęcznik , to duży, błyszczący chrząszcz o długości do 2,5 cm. Wyróżnia go zielono-niebieski pancerz i wyraźny aparat gębowy. Poluje zarówno na ziemi, jak i wspinając się po pniach drzew, szukając gniazd gąsienic. Jego dieta obejmuje nie tylko larwy, ale i poczwarki niebezpiecznych motyli – w tym korowódki dębówki. Jeden tylko chrząszcz pochłania do 280 gąsienic rocznie, co przy żywotności do czterech lat daje ponad 1000 ofiar.

    Niemieccy przyrodnicy pojawienie się chrząszcza okrzyknęli „małą sensacją”. Chrząszcz, uznany za wymarłego w regionie Saksonia-Anhalt od lat 60. XX wieku, został ponownie odkryty w Drömling i okolicach Dessau-Roßlau. Naukowcy są przekonani, że powrót tego gatunku jest związany z masowym pojawieniem się korowówki dębówki, która stanowi ulubione pożywienie „łowcy poczwarek”.

    Podobne odkrycia miały miejsce w południowej Bawarii, gdzie po ponad 100 latach nieobecności chrząszcz pojawił się m.in. w Monachium, Freising i Landshut. Bawarska Państwowa Instytucja Leśnictwa i Gospodarki Leśnej potwierdziła obecność chrząszcza na podstawie zgłoszeń mieszkańców, którzy zostali poproszeni o dokumentowanie tego rzadkiego owada.

    Nadzieja na ekologiczne rozwiązania

    Korowódka dębówka od lat rozprzestrzenia się w Europie, a jej gąsienice są zwalczane głównie za pomocą środków chemicznych. To jednak kosztowna i nie zawsze skuteczna metoda. W samym tylko landzie Saksonia-Anhalt koszty chemicznych oprysków sięgają milionów euro. Pojawienie się naturalnego wroga, jakim jest chrząszcz liszkarz tęcznik, daje szansę na bardziej zrównoważone i przyjazne środowisku rozwiązania.

    Badania wykazały, że cykle rozrodcze chrząszcza są ściśle powiązane z dostępnością gąsienic – samice składają jaja tylko wtedy, gdy mają odpowiednią ilość pożywienia.

    Korowódka dębówka – zagrożenie także w Polsce

    Plaga korowódki dębówki nie omija Polski. Leśnicy potwierdzili jej obecność w województwach małopolskim, kujawsko-pomorskim i wielkopolskim. Lasy Państwowe apelują o ostrożność – kontakt z włoskami gąsienic może mieć poważne konsekwencje zdrowotne. Zaleca się zdejmowanie i pranie ubrań po spacerach w lasach dębowych, unikanie siadania pod drzewami oraz nieusuwanie gniazd samodzielnie. W przypadku kontaktu z owadem należy jak najszybciej umyć skórę i zażyć lek przeciwhistaminowy.

    Czytaj cały artykuł u źródła — RMF24 GNews

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era