
Sąd Najwyższy nie uchylił immunitetu Piotrowi Schabowi, mianowanemu w czasach PiS rzecznikowi dyscyplinarnemu sędziów. Sprawa dotyczyła podejrzenia pomówienia w 2022 roku sędziego, a obecnie ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego Waldemara Żurka.
Ministerstwo Sprawiedliwości/Facebook Sąd Najwyższy odmówił we wtorek uchylenia immunitetu mianowanemu w czasach PiS rzecznikowi dyscyplinarnemu sędziów Piotrowi Schabowi .
Wniosek o uchylenie immunitetu Schaba skierował do SN w styczniu Wydział Spraw Wewnętrznych Prokuratury Krajowej. Sprawa dotyczyła konferencji prasowej rzecznika dyscyplinarnego sędziów z końca maja 2022 roku.
Sędzia Schab mówił o Żurku. Nie straci immunitetu
Tego samego dnia Waldemar Żurek - odpowiadając na zarzuty rzecznika dyscyplinarnego - mówił, że ta sprawa to "kolejna polityczna wydmuszka i nieudolna próba znalezienia na niego czegokolwiek".
"Błąd prawnikom się zdarza". Sąd Najwyższy tłumaczy decyzję
W marcu 2023 roku do prokuratury trafiło w tej sprawie zawiadomienie złożone przez pełnomocnika Żurka . Początkowo prokuratura odmówiła śledztwa. Podjęcie sprawy nakazał jednak sąd i w 2024 roku rozpoczęte zostało postępowanie w tej sprawie. W początkach tego roku do SN trafił wniosek o uchylenie immunitetu sędziego Schaba.
W uzasadnieniu wtorkowego orzeczenia odmawiającego zezwolenia na pociągnięcie sędziego Schaba do odpowiedzialności karnej sędzia Izby Odpowiedzialności Zawodowej SN Zbigniew Korzeniowski przyznał, że na briefingu rzecznika dyscyplinarnego sędziów w 2022 r. "zostało za dużo powiedziane" .
Jednak, jak argumentował SN, sędzia Schab jest karnistą, zaś w postępowaniu cywilnym - a sędzią cywilnym był Żurek - "taka rzecz jak data orzeczenia" to nie jest sedno sprawy .