Nasi dziennikarze brali udział w zatrzymaniu 37-latkaŹródło wideo: TVN24Źródło zdj. gł.: TVN24 18 lipca operator TVN24 Paweł Skalski oraz dziennikarka Irena Bazan-Suliga jechali autostradą A1. W pewnym momencie - w okolicach Częstochowy - zauważyli samochód, który wyprzedzał inne pojazdy i jechał slalomem od jednej do drugiej bariery energochłonnej. Podejrzewali, że kierowca audi może być pijany.
Paweł Skalski jechał bezpośrednio za osobówką. Po uderzeniu przez nią w bok ciężarówki, audi się zatrzymało. Paweł Skalski zatrzymał samochód tuż obok.
Kolejni kierowcy uniemożliwili mu prowadzenie auta. Irena Bazan-Suliga wezwała na miejsce policję. 37-latek był agresywny i wulgarny. Zajście na autostradzie A1 zostało nagrane..
Prokuratorka puściła mężczyznę wolno
Zatrzymany mężczyzna w wydychanym powietrzu miał 2,7 promila alkoholu. Okazało się także, że na koncie ma już dwa zasądzone zakazy prowadzenia pojazdów mechanicznych.
Aspirant sztabowa Monika Wacławek z policji w Lublińcu przekazała nam w weekend, że mężczyzna po przeprowadzonych z nim czynnościach został zwolniony. Jak udało się dowiedzieć naszej reporterce Małgorzacie Marczok, mężczyzna nie został ani zatrzymany w areszcie, ani nie otrzymał dozoru policyjnego. Czynności z 37-latkiem mają się zacząć dopiero w piątek.
Decyzję o braku dozoru lub innej formie kontroli podjęła prokuratorka z Prokuratury Rejonowej w Lublińcu, która w sobotę akurat miała dyżur. Zdarzenie miało miejsce na terenie powiatu lublinieckiego.
2,7 promila, dwa zakazy prowadzenia. W obywatelskim zatrzymaniu brała udział ekipa TVN24
W przypadku dozoru mężczyzna musiałby się stawiać na policję w określone dni, co mogłoby w jakiś sposób kontrolować, czy nie wsiada kolejny raz pod wpływem alkoholu za kierownicą. Jak informowała nas aspirant sztabowa Monika Wacławek, mężczyzna usłyszy zarzuty kierowania w stanie nietrzeźwości i niestosowanie się do wyroków sądowych.
Wszystkie zakazy prowadzenia pojazdów Łukasza Żaka
Co z pasażerem samochodu?
Oficer prasowa z Lublińca przekazała nam w poniedziałek, że mundurowi - jeżeli będzie to potwierdzone w zeznaniach świadków - zajmą się m.in. wątkiem próby zamiany miejsc z pasażerem, który także miał być pijany. Dodała jednak, że przesłuchania mogą zająć nieco czasu, ponieważ kierowcy na A1, którzy brali udział w zatrzymaniu, pochodzą z różnych części Polski. Zostaną przesłuchani w komisariatach w miejscach zamieszkania.