Trwa walka frakcji w Prawie i Sprawiedliwości. Dwóch polityków partii - poseł Szymon Szynkowski vel Sęk i europoseł Patryk Jaki ostro starli się w mediach społecznościowych, żądając od siebie nawzajem przeprosin. Żaden z nich ani myślał jednak, by się cofnąć.
Wszystko zaczęło się od wpisu Marcina Horały na Facebooku, w którym poseł zarzucił Kacprowi Płażyńskiemu brak aktywności w prezydenckiej kampanii wyborczej. "Mateusz Morawiecki wykonał tytaniczną pracę w kampanii, aby Karola Nawrockiego wesprzeć. Tak samo jak np. Przemysław Czarnek. Wiesz natomiast, kto takiej pracy nie wykonał? Ty" - napisał. "Bo wiesz, ja np. jako szef pomorskich struktur PiS to nawet nie mogłem liczyć na Twoją obecność na żadnym z pomorskich wieców wsparcia dla Karola Nawrockiego w 2025" - dodał.
Płażyński w telewizji wPolsce 24 tłumaczył się, że nie mógł brać udziału we wszystkich wiecach Nawrockiego, ponieważ jego żona była w bardzo złym stanie zdrowia. Nagranie z tą wypowiedzią skomentował Patryk Jaki. "Horała. Nie pierwszy raz. Rynsztok. Idealny dla Soku z Buraka" - napisał.
Starcza jej na "papier toaletowy i mydło". Brylska gorzko o emeryturze
Awantura w PiS
Wtedy w ostry sposób odpowiedział mu Szymon Szynkowski vel Sęk. "Nie przekona żadnego nowego wyborcy do PiS ktoś, kto w swojej działalności politycznej zwiedził szereg partii z Platformą włącznie, a teraz obraża własnych kolegów z partii" - napisał. "Zaakceptowaliśmy cię w naszej partii Patryku z całym twoim złożonym politycznym życiorysem, wybaczyliśmy błędy, właśnie idea szerokiego namiotu skłaniała nas do tego, by często nie zgadzając się z twoim stylem i przekazem nie komentować tego publicznie. Nie pozwolimy jednak byś teraz, wykorzystując otwartość polityczną mojej formacji i nasze dobre serce paskudnie nas obrażał. Przeproś, cofnij się i zacznij pracować dla PiS a nie na jego szkodę" - dodał.
Jaki nie pozostał mu dłużny. "Kacpra i jego rodzinę natychmiast przeproście. Wstyd! Co do przekonywania kogokolwiek, to akurat moje wyniki od lat wychodzą poza bazę. Czego nie można powiedzieć o wielu waszych ludziach. Co do PO - to Tusk powołał mnie na swojego doradcę?" - napisał.
To nie był koniec dyskusji. Szynkowski vel Sęk odpisał, że PiS przyjęło Jakiego jak "syna marnotrawnego", dlatego "ma się nie awanturować". "Nie obrażaj i nie pouczaj tych, którzy dbali w nim o porządek przez ten cały czas, kiedy wędrowałeś po okolicznych gospodach. Jest w nim miejsce dla wielu, ale konieczne jest elementarne poczucie odpowiedzialności i wzajemnego szacunku" - dodał.
"Ty mnie do niczego nie przyjmowałeś. Twój wpływ na to był taki jak mój na rozwój fizyki kwantowej. To nie twój dom. Reprezentujesz najsłabszą strukturę w kraju. Z megalomanii się leczy. 'Dom', który właśnie rozwalacie, tworzył prezes Kaczyński i ja potrafię to uszanować, a wy chcecie panu prezesowi bezczelnie i zuchwale zabrać dorobek i partię. Co do historii - to ja byłem już znanym i ciężko pracującym posłem opozycji, kiedy wasz 'lider' pracował dla Tuska. Więc jeżeli już, to jako poseł kolejnej kadencji należałem do grupy osób, która przyjmowała do rządu (rzekomo skruszonego) doradcę Tuska" - odpowiedział mu Patryk Jaki.
Kłótnie w PiS
Kierownictwo PiS podjęło w środę uchwałę, w której zobowiązało działaczy partii do wystąpienia ze stowarzyszeń "prowadzących działalność polityczną" w ramach ugrupowania; chodzi m.in. o "Rozwój Plus" Mateusza Morawieckiego i "Po pierwsze Polska" posła Jacka Sasina. Rzecznik partii Rafał Bochenek poinformował, że jeśli ktoś nie zrezygnuje z działalności w takich stowarzyszeniach, "wówczas zostanie uruchomiona procedura wykluczenia z partii za pośrednictwem Komitetu Politycznego". Termin na podjęcie decyzji przez każdego parlamentarzystę upływa 23 lipca br.
Jeszcze w środę Sasin podporządkował się decyzji. Morawiecki podkreślił zaś, że "budowa Wielkiej Polski" jest i pozostanie celem stowarzyszenia Rozwój Plus. Członkowie stowarzyszenia "Rozwój Plus" z którymi rozmawiała PAP po środowej decyzji władz partii, deklarowali, że nie zamierzają opuścić tej organizacji. Według informacji PAP, do piątku deklarację o braku przynależności do stowarzyszeń złożyło ok. 130 parlamentarzystów.
W niedzielę w mediach społecznościowych pojawiło się wiele polemicznych wpisów polityków różnych frakcji w PiS.
Kaczyński w niedzielnym wpisie na platformie X zaapelował do swoich koleżanek i kolegów "o chwilę oddechu i łyk zimnej wody". "Wróg jest w innym miejscu, a widząc tego rodzaju publiczne dyskusje, zaciera ręce. Czy naprawdę chcemy dostarczać naszym oponentom powodów do satysfakcji?" - zapytał lider PiS.
Redaktor Wirtualnej Polski. Wcześniej pracował w portalu TVN24. Zainteresowany polityką, o której zapomina, gdy jedzie w góry. Łodzianin, który przeniósł się do Warszawy po studiach, ale wciąż zaangażowany w życie swojego rodzinnego miasta.
Czytaj cały artykuł u źródła — Wirtualna Polska — Wiadomości