RAK
    Nowe liczby pokazują, dlaczego Rosji coraz trudniej wygrać tę wojnę. Front zamienił się w strefę śmierci

    Nowe liczby pokazują, dlaczego Rosji coraz trudniej wygrać tę wojnę. Front zamienił się w strefę śmierci

    2965 odsłon
    Nowe liczby pokazują, dlaczego Rosji coraz trudniej wygrać tę wojnę. Front zamienił się w strefę śmierci

    Opracowanie

    Wydawca Fakt Premium

    Rosja wciąż atakuje, ale płaci za to najwyższą cenę od początku pełnoskalowej inwazji. Najnowszy raport amerykańskiego think tanku CSIS pokazuje, że armia Władimira Putina traci rekordową liczbę żołnierzy, a kolejne ofensywy przynoszą coraz mniejsze efekty. Eksperci wskazują, że Kreml zaczyna przegrywać z własną strategią wojny na wyniszczenie.

    Dlaczego rosyjska ofensywa słabnie? Nowy raport wskazuje trzy główne powody Foto: RUSSIAN PRESIDENTIAL PRESS SERVICE / EPA / PAP Według autorów raportu Rosja straciła już około 1,4 mln żołnierzy – zabitych, rannych i zaginionych. Jeszcze bardziej wymowne są jednak proporcje strat na froncie oraz tempo rosyjskiej ofensywy. Dlaczego armia Putina zdobywa coraz mniej terenu, mimo że nadal wysyła do walki tysiące ludzi? Analitycy wskazują trzy kluczowe przyczyny, które mogą mieć znaczenie dla dalszego przebiegu wojny.

    Rosja traci tysiące żołnierzy. Nowa analiza pokazuje problemy armii Putina

    Przez ponad cztery lata wojny wydawało się, że Władimir Putin dysponuje niewyczerpanym zasobem ludzi. Niezależnie od tego, ilu rosyjskich żołnierzy ginęło na froncie, Kreml nieustannie wysyłał kolejnych.

    Najnowsza analiza Centrum Studiów Strategicznych i Międzynarodowych (CSIS) pokazuje jednak, że ta strategia zaczyna obracać się przeciwko Moskwie. Według ekspertów Rosja straciła już około 1,4 mln żołnierzy – zabitych, rannych i zaginionych. Wśród nich może być nawet 450 tys. poległych. Łączna liczba ofiar po obu stronach konfliktu prawdopodobnie przekroczyła już dwa miliony, przewyższając straty poniesione podczas bitwy stalingradzkiej.

    Najbardziej wymowna nie jest jednak liczba dwóch milionów, lecz osiem.

    Według autorów raportu w ciągu ostatnich sześciu miesięcy na jednego zabitego ukraińskiego żołnierza przypadało niemal ośmiu poległych Rosjan. Jednocześnie wiosną armia Putina po raz pierwszy od blisko dwóch lat oddała więcej terenu, niż zdołała zdobyć. Oznacza to, że Kreml płaci dziś najwyższą cenę krwi od początku pełnoskalowej inwazji, a efekty na froncie są coraz skromniejsze.

    Rosja zdobywa kolejne wsie, ale tempo ofensywy wyraźnie słabnie

    Na pierwszy rzut oka rosyjskie postępy mogą wydawać się imponujące. Moskwa nadal kontroluje około jednej piątej terytorium Ukrainy. Ten obraz jest jednak mylący. Jak wskazują analitycy, rosyjska ofensywa w ostatnich miesiącach wyraźnie wyhamowała, a kolejne zdobycze okupione są rekordowo wysokimi stratami.

    Według analizy CSIS w rejonach Pokrowska, Kostantyniwki i Słowiańska rosyjskie oddziały posuwają się naprzód w tempie zaledwie 50–90 metrów dziennie. To tempo bardziej przypomina krwawe bitwy na wyniszczenie z czasów I wojny światowej niż współczesne działania wojenne. Nawet po wielu tygodniach nieustannych ataków rosyjskie zdobycze terytorialne często liczone są jedynie w setkach metrów.

    Co więcej, w kwietniu i maju Rosja po raz pierwszy od sierpnia 2024 roku odnotowała ujemny bilans terytorialny. Ukraińskie kontrataki wyparły rosyjskie wojska z części wcześniej zajmowanych pozycji. Dla armii, która od miesięcy niemal bez przerwy prowadzi ofensywę, to wyraźny sygnał, że dotychczasowa strategia zaczyna zawodzić.

    Front zamienił się w strefę śmierci

    Zdaniem analityków kluczową rolę odegrały drony. Ukraina znacząco zwiększyła ich produkcję, całkowicie zmieniając charakter walk. Pomiędzy liniami frontu powstała nawet 40-kilometrowa "strefa śmierci", w której rosyjscy żołnierze są wykrywani i atakowani na długo przed dotarciem do ukraińskich pozycji.

    To, co wcześniej było zadaniem artylerii, dziś wykonują tysiące bezzałogowców. Według szacunków CSIS drony odpowiadają obecnie za ponad 90 proc. rosyjskich strat. Całe grupy szturmowe są niszczone, zanim zdążą nawiązać bezpośredni kontakt z przeciwnikiem.

    W odpowiedzi Rosja wysyła do ataku coraz mniejsze oddziały. Ogranicza to straty podczas pojedynczych szturmów, ale jednocześnie praktycznie uniemożliwia przeprowadzenie szybkiego i skutecznego przełamania ukraińskiej obrony.

    Ukraina uderza tam, gdzie Rosja jest najbardziej wrażliwa

    Rosja zmaga się jednak z jeszcze jednym problemem. Podczas gdy jej postępy na froncie wyraźnie wyhamowują, Ukraina coraz skuteczniej przenosi działania wojenne na terytorium przeciwnika.

    Regularnym celem ukraińskich ataków stają się rafinerie, bazy paliw, linie kolejowe, mosty i składy amunicji. Coraz częściej zagrożenie odczuwa także sama Moskwa. Szczególnie dotkliwie ataki odczuwa okupowany Krym, gdzie dochodzi do przerw w dostawach prądu, problemów z zaopatrzeniem i niedoborów paliwa.

    Same uderzenia nie przesądzą o wyniku wojny. Zmuszają jednak Kreml do angażowania coraz większej liczby systemów obrony przeciwlotniczej, żołnierzy i sprzętu do ochrony własnego zaplecza. To oznacza, że zasoby, które mogłyby trafić na front, muszą pozostać w głębi Rosji.

    Putin coraz bardziej przegrywa z matematyką tej wojny

    Nie oznacza to, że Rosja stoi na krawędzi porażki. Nadal dysponuje większą armią, większymi zapasami amunicji, a jej gospodarka została w dużej mierze podporządkowana produkcji na potrzeby wojny. Coraz mniej aktualne wydaje się jednak pytanie, czy Rosja jest w stanie kontynuować walkę.

    Znacznie ważniejsze staje się to, czy Kreml jest jeszcze w stanie tę wojnę wygrać.

    Celem Władimira Putina było trwałe podporządkowanie Ukrainy, osłabienie jedności Zachodu i umocnienie pozycji Rosji jako światowego mocarstwa. Tymczasem wiele wskazuje na to, że dziś jest od realizacji tych założeń dalej niż jeszcze dwa lata temu.

    Każda kolejna ofensywa kosztuje Rosję coraz więcej ludzi, a przynosi coraz mniejsze zdobycze terytorialne. To właśnie podważa fundament rosyjskiej strategii. Wojna na wyniszczenie ma sens tylko wtedy, gdy ponoszone straty przekładają się na wyraźne sukcesy militarne.

    Według autorów raportu CSIS ten mechanizm przestaje działać. Rosja wciąż może prowadzić działania wojenne, ale każdy kolejny kilometr zdobytego terenu okupuje ceną, którą coraz trudniej uzasadnić z wojskowego i strategicznego punktu widzenia.

    Artykuł powstał na podstawie tłumaczenia tekstu z serwisu Blick.ch. Jego autorem jest Chiara Schlenz

    Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.

    Co myślisz o Fakcie?

    Masz ciekawy temat? Napisz do nas list!

    "Rocky" kończy 80 lat. Niewiarygodne, jak Stallone utrzymuje taką formę

    Nie mogłam zasnąć mimo wszystkich porad. Dopiero ten jeden nawyk odmienił mój sen

    Trump uderzył w najgorszym możliwym momencie. Co teraz zrobi Iran? Kulisy eskalacji

    Spór o rakiety dla Ukrainy. Ekspert mówi, co mogła zyskać Polska

    Minister pokazała plan dla służby zdrowia. Ekspertka ostrzega przed skutkami zmian

    Wojna zapukała do drzwi Rosjan. Panika rośnie, a propagandyści Putina już straszą atomem

    Menopauza zmienia wszystko. Lekarka zdradza, jakie produkty mogą nasilać objawy i pogarszać samopoczucie

    Napięcie za zamkniętymi drzwiami NATO. "Te państwa coraz bardziej ze sobą współpracują, co powinno nas niepokoić"

    Masz je w apteczce, ale możesz sobie zaszkodzić. Lekarz ujawnia kulisy błędów z popularnymi tabletkami

    Zobaczyła swoje zdjęcia z wakacji i przeżyła szok. Tak 26-latka schudła 20 kg bez efektu jojo

    Kulisy planu na wypadek wojny z Rosją. "Kill Web" ma wykrywać każdy ruch wojsk Putina

    Haaland nie zawsze był "cyborgiem". Ekspert ujawnia, jak powstała maszyna do goli

    Uderzeniowe Barracudy przylecą z Bydgoszczy. "To pokaże Rosjanom, że nie żartujemy"

    Najpierw nagroda pokoju, potem piłkarska przysługa. Co łączy Trumpa i szefa FIFA? Kulisy relacji dwóch potężnych ludzi

    Wygrał 10 milionów euro i wtedy zaczęło się piekło. Chico ujawnia, jak ludzie próbowali okraść go z fortuny

    Naukowcy ujawniają kulisy badań nad mlekiem. Chodzi o stany zapalne, raka i tajemnicze cząsteczki DNA

    Żarówka w ciele, palec zamrożony z dziczyzną. Pielęgniarka ujawnia szokujące historie z SOR-u

    Koniec z kłuciem się w brzuch? Nowa tabletka na odchudzanie wywołała szał. Tysiące osób już czekają

    Bomba, rosyjskie pieniądze i lista celów. Tak miała wyglądać tajna wojna Putina w Niemczech

    "Chomikujesz" urlop? Policzyliśmy, ile szef musi zapłacić za dni wolne

    Trump wkroczył do gry? Kulisy tajemniczej decyzji FIFA, która wstrząsnęła futbolem

    Putin chciał pokazać siłę. Zamiast tego stał się obiektem kpin. Kulisy nagrania "z frontu"

    44-letni Zlatan Ibrahimović nie odpuszcza. Kulisy formy, której zazdroszczą młodsi sportowcy

    Sekret młodej skóry? To nie tylko kolagen. Dermatolog zdradza, jak spowolnić starzenie

    "Czerwone zagrożenie" w USA i cień Putina. Trump straszy komunizmem, ale Rosja pozostaje w tle

    Śmierć 6-letniej Alicii. Kulisy śledztwa wstrząsają: setki maili bez odpowiedzi i dramatyczne zaniedbania urzędu

    Kupiliśmy ogórki gruntowe na targu. Laboratorium znalazło problem. "Gigantyczne skażenie"

    Polski okręt rusza pilnować Bałtyku. "Rosjanie mogą chcieć wysadzić miny z dwóch wojen"

    Przetestowałam włoską chemię. Z tych trzech produktów już nie zrezygnuję. "Jak w reklamie"

    Jedz je częściej. Te produkty mogą obniżać ryzyko raka piersi

    Gwiazda pije to przed wielkimi wydarzeniami. Skład wprawia w osłupienie

    "Twarz bogactwa". Operacje, które przestały być ukrywane, zmieniają elity nie do poznania

    Czytaj cały artykuł u źródła — Celebrities Polska (gnews)

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era