Po odebraniu przez prezydenta Karola Nawrockiego Orderu Orła Białego Wołodymyrowi Zełenskiemu oraz odesłaniu przez niego odznaczenia w sieci pojawiają się przekazy uderzające w ukraińskiego prezydenta. Popularność w mediach społecznościowych zdobywa nagranie pokazujące Zełenskiego w towarzystwie żołnierzy. Prezydent Ukrainy - według krążącego przekazu - miał radzić jak zabijać cywilów, odwołał się do masakry w Buczy i rzekomo przyznał, że uczestniczyło w niej ukraińskie wojsko.
"Jak strzelać, to strzelamy w nocy tak jak zrobiliśmy to w Buczy. Ten film, pokazałem już 2022/23r jak grochem o ścianę nikt nie zrozumiał. To może teraz, ktoś się na chwilę zatrzyma i pomyśli. Od razu wiedziałam że to co stało się w Buczy to sprawka UPA. Będą nas rezać naszą bronią" - napisał 23 czerwca 2026 roku na X polski internauta (pisownia wszystkich postów oryginalna) . Pierwsze zdanie to rzekomo wypowiedź Zełenskiego. Jako dowód autor wpisu załączył wspomniane już wideo. Na nim widzimy Zełenskiego rozmawiającego z żołnierzami. Rozmowa odbywa się po ciemku. Na nagranie nałożono polskie napisy i to one są tutaj kluczowe. Mają być bowiem tłumaczeniem słów Zełenskiego. Czytamy bowiem, że miał on przekazać żołnierzom: "Jeśli mamy strzelać, to strzelajmy w nocy. Tak jak zrobiliśmy to w Buczy". Na koniec nagrania fragment tej sceny odtwarzany jest ponownie w zwolnionym tempie i jeszcze raz pojawia się zdanie: "Tak jak zrobiliśmy to w Buczy".
Internauci rozpowszechniają wideo, na którym Zełenski miał przyznać, że za masakrę w Buczy odpowiadają UkraińcyŹródło zdjęcia: x.com, Facebook Post z nagraniem wygenerował ponad 80 tys. wyświetleń. Ten sam przekaz pojawił się także na Facebooku.
W reakcji na nagranie pojawiły się liczne słowa oburzenia. "Bucza to sprawka banderowców, od samego początku wiedziałam, brak, zgody na śledztwo międzynarodowe tylko to potwierdził"; "Bucza to ukraińska ściema"; "Zaatakują nas i zwalą na Rosję"; "Ale ludzie dalej mu pomagają i nic nie dociera do tych polsko-banderowskich łbów" - komentowali post na X internauci. Inni kwestionowali jednak autentyczność nagrania: "Kłamstwo"; "Niczego takiego nie mówi. Fałsz"; "Piękny fejczór". I to komentarze tych drugich są uzasadnione. Krążący przekaz to manipulacja, a napisy wcale nie odzwierciedlają tego, co powiedział Zełenski. Poza tym z jednego ważnego powodu w tej rozmowie do masakry w Buczy odwołać się wcale nie mógł. Wyjaśniamy.
Czeski najemnik, zbrodnia w Buczy i zmyślone zeznania
FAŁSZZełenski "wysłał Order Orła Białego za pobraniem"? Serio?
W rzeczywistości nie mamy tutaj do czynienia z żadnym ujawnionym nagraniem ani żadnym wyznaniem Zełenskiego. Krążący przekaz to kolejna odsłona antyukraińskiej propagandy. Oskarżenie ukraińskich wojsk o dokonanie masakry w Buczy w 2022 roku to jedna z głównych narracji rosyjskiej machiny dezinformacyjnej.
Nagranie jest o wiele starsze
Po pierwsze - do rozmowy, której fragment krąży teraz po mediach społecznościowych doszło na długo przed rosyjską masakrą w Buczy w marcu 2022 roku. Dotarliśmy bowiem do dłuższej wersji nagrania, ponad 20-minutowej, która 27 października 2019 roku pojawiła się na profilu prezydenta Zełenskiego na Facebooku. Tego samego dnia fragment ukazał się także w materiale serwisu informacyjnego TSN ukraińskiej stacji 1+1.
Prezydent Ukrainy odwiedzał żołnierzy na tzw. linii kontaktu w miejscowości Zołote w obwodzie ługańskim. Nagranie to więc relacja z jego pobytu i spotkań na miejscu. Zełenski nie mógł więc mówić o masakrze w Buczy, bo doszło do niej ponad dwa lata później.
Filmik pochodzi z 2019 rokuŹródło zdjęcia: Facebook Czego dotyczyła rozmowa
Po drugie - polskie napisy na krążącym w sieci nagraniu są nieprawdziwe - nie odpowiadają temu, co słychać na nagraniu. W tym fragmencie Bucza nie pojawia się w żadnym kontekście. O czym tak naprawdę mówił Zełenski? W tym fragmencie nagrania jeden z żołnierzy zwrócił się do polityka i powiedział: "Sugerowałbym akcję jutro". Na co Zełenski odpowiedział: "Oni, jeśli strzelają, to w nocy. Dlatego ciekawie byłoby pojechać w nocy". Na to inny żołnierz odparł: "Strzelali, dosłownie z odległości 200 metrów, z pozycji". Kolejny żołnierz dodał: "Jeśli tak jest, to jedziemy". Prezydent Ukrainy odpowiedział: "Tak, jedziemy. Zobaczymy".
W rzeczywistości rozmowa dotyczyła tego, kiedy Zełenski odwiedzi linię frontu. Nie mówił żołnierzom nic na temat Buczy, atakowania cywilów lub tego kiedy mają przeprowadzić jakąkolwiek operację wojskową.
Minister "wprost grozi Polsce"? Co mówił Andrij Sybiha
"Pomyśleć, że był odznaczony". Zełenski i flaga, która zastanawia
Eksperyment bułgarskich dziennikarzy z 2022 roku
To nie pierwszy raz, kiedy ten przekaz pojawił się w sieci. Już w kwietniu 2022 roku nagranie krążyło w czeskich, słowackich i bułgarskich mediach społecznościowych. Na nagranie nakładano napisy po czesku lub bułgarsku, z których wynikało, że Zełenski powiedział do żołnierzy, że mają strzelać "jak w Buczy". Wówczas przekaz zweryfikowała redakcja AFP Fact Check i wskazała na jego źródło. Według AFP za filmikiem z bułgarskim "tłumaczeniem" stoją bułgarscy dziennikarze. Ci następnie przyznali się do tego w publikacji z 21 kwietnia 2022 roku na portalu Gospodari.com. W opublikowanym nagraniu dziennikarka Victoria Simeonowa wyjaśnia, że przekaz powstał w ramach "eksperymentu" - wraz z zespołem chciał sprawdzić "krytyczne myślenie" u bułgarskich odbiorców. Opowiada, jak stworzyli nagranie ze sfałszowanym tłumaczeniem i rozpowszechniali je na Facebooku na prorosyjskich grupach. Użyli do tego spreparowanego profilu użytkownika. "W ciągu trzech dni wideo w języku bułgarskim zostało udostępnione przez ponad 19 000 użytkowników i podchwycone przez niektóre bułgarskie stacje telewizyjne" - opisuje AFP Fact Check. Do czasu zablokowania materiał miał ok. 200 tys. wyświetleń.
Rosyjska okupacja Buczy trwała 33 dni na początku pełnoskalowej inwazji. Według Prokuratury Generalnej Ukrainy w mieście i okolicach siły rosyjskie zabiły w tym czasie ponad 400 cywilów, w tym 37 dzieci. Wiele osób było trzymanych w zamknięciu i torturowanych, wiele zabito na środku ulicy.