
Miejskie Zakłady Autobusowe wydały oświadczenie w sprawie wypadku z udziałem autokaru w pobliżu Dworca Zachodniego w Warszawie. „Uznajemy za nieuprawnione wszelkie dywagacje, o awarii potencjometru przyspieszenia, jako możliwej przyczynie awarii" - przekazano w komunikacie.
Z tego artykułu dowiesz się:
Jakie były pierwsze ustalenia przyczyn wypadku ze strony policji.
Co zawiera oświadczenie MZA w sprawie przyczyn awarii.
Dlaczego MZA odrzuciło teorię o zdalnym przejęciu sterowania autobusem.
Warszawa. Komunikat MZA po wypadku autobusu
Jak informowaliśmy w Radiu ZET, do potężnego karambolu z udziałem autobusu i dziesięciu samochodów osobowych doszło w niedzielę w Warszawie . Pojazd staranował łącznie dziesięć samochodów, po czym wbił się w przejście podziemne. W sieci pojawiło się nagranie z tego wydarzenia .
Pierwsze ustalenia ws. przyczyn wypadku wskazywały, że zawiódł układ hamulcowy i kierowniczy. Takie miały być też zeznania kierowcy pojazdu, który został przesłuchany przez policję. Do sprawy w przekazanym mediom oświadczeniu odniosły się Miejskie Zakłady Autobusowe .
„Uznajemy za nieuprawnione wszelkie dywagacje, o awarii potencjometru przyspieszenia, jako możliwej przyczynie awarii . W serii autobusów, z której pochodzi pojazd o numerze taborowym 7717, nie odnotowywano awarii tego urządzenia. Ewentualna awaria potencjometru, wedle posiadanej przez nas wiedzy skutkowałaby unieruchomieniem pojazdu, a nie jego przyspieszeniem. Spółka jest w stałym, roboczym kontakcie z producentem pojazdów, firmą Solaris Bus & Coach, która udziela nam wsparcia technicznego w zakresie eksploatacji pojazdów marki Solaris” – czytamy w komunikacie MZA.
W sieci pojawiły się również sugestie, że ktoś zdalnie przejął sterowanie autobusem. W komunikacie MZA odrzuca jednak taką możliwość. „Zaprzeczamy również dywagacjom na temat możliwego uzyskania zdalnego panowania nad pojazdem, co potwierdza także producent autobusów. Taka techniczna możliwość nie istnieje ” – przekazano.
Źródło: Radio ZET/MZA
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET
Tu się dzieje