W Polsce spada liczba nowo wyświęconych księży, co zmusza diecezje do zatrzymywania duchownych w wieku emerytalnym na zajmowanych stanowiskach. Z powodu braków kadrowych jeden kapłan coraz częściej musi obsługiwać kilka parafii. Eksperci przewidują, że w przyszłości polski Kościół będzie musiał sprowadzać księży m.in. z Afryki.
Najważniejsze informacje
W archidiecezji krakowskiej na emeryturę miało przejść 16 proboszczów, a wyświęcono jedynie czterech księży, przez co część seniorów kontynuuje posługę.
Według Instytutu Statystyki Kościoła Katolickiego w 2026 r. posługuje w Polsce około 23,3 tysiąca księży, co oznacza spadek o blisko 8 tysięcy w ciągu dwudziestu lat.
Ratunkiem dla pustoszejących polskich parafii mają być w niedalekiej przyszłości duchowni sprowadzani z innych części świata, głównie z krajów afrykańskich.
Spadek powołań kapłańskich wymusza na biskupach szukanie doraźnych rozwiązań. W archidiecezji krakowskiej kardynał Grzegorz Ryś poprosił część proboszczów o pozostanie na stanowiskach pomimo osiągnięcia wieku emerytalnego. W bieżącym roku na emeryturę powinno przejść tam 16 duchownych, podczas gdy wyświęcono zaledwie czterech nowych kapłanów.
Afera na mundialu, UEFA odcina się od FIFA. Pokłócili się mama z tatą - i co dalej?
Prawo kanoniczne pozwala biskupowi przedłużyć posługę księdza na urzędzie do 75. roku życia, choć polskie przepisy pozwalają na przejście w stan spoczynku dekadę wcześniej. Ostatecznie na kontynuowanie pracy zgodziło się sześciu emerytowanych proboszczów, a kolejnych siedmiu będzie wspierać swoich następców w duszpasterstwie.
Przeczytaj też: Tragedia na Słowacji. Nie żyje 40-letni Polak
Braki kadrowe w parafiach
Malejąca liczba kapłanów bezpośrednio przekłada się na codzienne funkcjonowanie wspólnot parafialnych. W wielu miejscach jeden ksiądz opiekuje się kilkoma parafiami, co skutkuje rzadszym odprawianiem mszy i utrudnionym dostępem do posługi.
Instytut Statystyki Kościoła Katolickiego wskazuje, że w 2026 r. w Polsce służy około 23,3 tysiąca księży. Dwadzieścia lat temu liczba ta wynosiła około 31 tysięcy. Utrzymanie tego trendu może w przyszłości doprowadzić do zamykania kościołów ze względu na brak duszpasterzy.
Poszukiwanie wsparcia za granicą
Kryzys powołań ma podłoże wielowymiarowe, a eksperci nie mają wątpliwości, że wpłynie on trwale na kształt polskiego Kościoła.
Przyczyny tego kryzysu są oczywiście zarówno zewnętrzne, jak i wewnętrzne. Te zewnętrzne to przede wszystkim zachodnia sekularyzacja (...). Są też przyczyny wewnętrzne: niekończące się skandale obyczajowe w Kościele , błędny sposób nauczania katechezy w szkołach czy niewielka liczba form pracy duszpasterskiej z młodymi ludźmi w parafiach - tłumaczył spadek powołań ks. prof. Andrzej Kobyliński w rozmowie z "Faktem".
Redaktor WP Wiadomości. W mediach od 2015 roku. Zaczynał w Polskiej Agencji Prasowej, później związany z "Faktami" TVN. Z wykształcenia politolog.
Czytaj cały artykuł u źródła — Wirtualna Polska — Wiadomości