RAK
    „Niech się nikt nie dziwi”. Gorąco w koalicji rządowej

    „Niech się nikt nie dziwi”. Gorąco w koalicji rządowej

    1576 odsłon
    „Niech się nikt nie dziwi”. Gorąco w koalicji rządowej

    Sejm zagłosował za wyborem dra Szpytmy na szefa IPN. Kto był „za”, a kto „przeciw”?

    W sejmowym głosowaniu nad wyborem dra Szpytmy na prezesa Instytutu Pamięci Narodowej – Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu „za” było 226 posłów, 194 było „przeciw”, 4 wstrzymało się od głosu . Koalicja rządowa podzieliła się w tym, bo PSL poparło tę kandydaturę wraz z PiS, Konfederacją i kołem Demokracja Bezpośrednia; „za” była też część klubu Polski 2050.

    Przeciwko zagłosowała Koalicja Obywatelska, Lewica, Centrum, a także koła Razem i Konfederacji Korony Polskiej. Aby dr Szpytma objął urząd, jego kandydaturę musi zatwierdzić Senat . Premier Tusk, jednocześnie lider KO, zapowiedział już, że w izbie wyższej polskiego parlamentu dr Szpytma akceptacji nie uzyska.

    Tusk, pytany w piątek przez dziennikarzy w Sejmie, kto jego zdaniem powinien być szefem IPN, odparł: „Są ważne powody i nie muszę ich tutaj tłumaczyć, dla których Koalicja Obywatelska nie zaakceptuje tej kandydatury (Mateusza Szpytmy – przyp. red.) w Senacie”.

    Tak że to formalne ogłoszenie przez pana marszałka, że został wybrany, jest w tym sensie przedwczesne, bo w Senacie nie uzyska akceptacji – dodał.

    „Niech się nikt nie dziwi”. Szef PSL wskazał, co wpłynęło na decyzję KO

    Z kolei lider PSL, Kosiniak-Kamysz, wyjaśnił w piątek, dlaczego jego partia poparła kandydaturę dra Szpytmy na stanowisko szefa IPN.

    Poparliśmy pana Szpytmę z uwagi na jego życiorys. Jego cały życiorys jest o PSL, upamiętniał Witosa , upamiętniał rodzinę Ulmów, która ratowała Żydów. Niech się nikt nie dziwi, że PSL głosuje za kimś, kto dbał o historię ruchu ludowego – mówił prezes PSL.

    Zdaniem Kosiniaka-Kamysza na stanowisko KO w tej sprawie najbardziej wpłynął list historyków, sprzeciwiających się temu wyborowi.

    Ten list nie pokazał prawdy o Mateuszu Szpytmie, bo on nigdy nie był zaangażowany politycznie – ocenił Kosiniak-Kamysz.

    Jego zdaniem przy obecnym Kolegium IPN, Mateusz Szpytma to jedyna możliwa kandydatura, która spełnia oczekiwania PSL.

    Dziś prawa ręka Karola Nawrockiego rządzi w IPN (chodzi o Karola Polejowskiego – przyp. red.) i tak będzie przez kolejny rok, jeśli Senat nie zaakceptuje kandydatury Mateusza Szpytmy. Nie wiem, czy dla tych historyków, którzy pisali ten list tak będzie lepiej, nie sądzę – mówił Kosiniak-Kamysz.

    Jaki jest rozkład sił w Senacie?

    W Senacie Koalicja Obywatelska ma największy, liczący 42 senatorów klub . Klub Lewicy ma 8 senatorów.

    Również 8 ma klub Trzeciej Drogi , który tworzą senatorowie PSL i Polski 2050. Siedmiu senatorów należy do klubu Nowa Polska-Centrum.

    Klub Prawa i Sprawiedliwości ma 33 senatorów . Dwóch senatorów pozostaje niezrzeszonych.

    Dr Szpytma został zapytany przez Polską Agencję Prasową, jak ocenia swoje szanse w Senacie. Odpowiedział, że ocenia je „50 na 50”.

    Dr Szpytma: IPN powinien mieć zagwarantowaną stabilność i prawidłowe finansowanie

    Jestem wdzięczny tym, którzy na mnie zagłosowali, dyskusja nad moją kandydaturą była merytoryczna, te głosy, które były krytyczne, nie były personalnie przeciwko mnie , więc jestem wdzięczny, że ten etap jest za mną – powiedział dr Szpytma dziennikarzom po wyborze na prezesa IPN w Sejmie.

    Podkreślał, że IPN jest instytucją, która powinna mieć zagwarantowaną stabilność i prawidłowe finansowanie , tym bardziej że teraz zajmuje się np. ekshumacjami ofiar zbrodni wołyńskiej na Ukrainie . Uznał też przeprowadzenie ekshumacji za jedno z najważniejszych obecnych zadań IPN.

    Trzeba wykorzystać ten czas, kiedy jest otwartość strony ukraińskiej , są wydawane pierwsze zgody na ekshumacje. Liczymy, że otwartość strony ukraińskiej na te ekshumacje będzie rosła – powiedział.

    Dzisiejszy wybór chciałbym zadedykować tym, którzy dziś pocie czoła przeprowadzają te ekshumacje i szukają naszych rodaków , którzy zginęli za to, że byli Polakami – podkreślił dr Szpytma.

    Kim jest dr Mateusz Szpytma?

    Dr Mateusz Szpytma z Instytutem Pamięci Narodowej związany jest od 2000 r. Stanowisko wiceprezesa objął dziesięć lat temu , gdy na czele Instytutu stanął Jarosław Szarek. Wcześniej był ekspertem w Oddziałowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Krakowie, asystentem i wicedyrektorem sekretariatu prezesa Janusza Kurtyki. W latach 2015–2016 kierował Muzeum Polaków Ratujących Żydów podczas II Wojny Światowej im. Rodziny Ulmów w Markowej.

    Sprawie ratowania Żydów przez Polaków podczas okupacji niemieckiej poświęcił kilka publikacji naukowych. Pisał też o historii polskiego ruchu ludowego po II wojnie światowej . Jeszcze podczas studiów (historia i prawo na Uniwersytecie Jagiellońskim) był uczestnikiem i współorganizatorem wypraw do Ukrainy , w trakcie których przeprowadzano inwentaryzację inskrypcji i herbów (m.in. w kościołach, pałacach i na pomnikach) wykonanych przed 1945.

    Czytaj cały artykuł u źródła — RMF24 GNews

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era