
Inspekcja Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych skontrolowała 50 miejsc, w których oferowano smażone ryby – były to sezonowe lokale gastronomiczne, czyli popularne smażalnie oraz restauracje. W 38 z nich (76 proc.) ujawniono nieprawidłowości. Jak przekazano, kontrolą zostały objęte „44 partie w zakresie cech organoleptycznych, 67 partii w zakresie parametrów fizykochemicznych oraz 118 partii w zakresie znakowania”.
Co wykazała kontrola w smażalniach ryb?
Jak się okazało, cechy organoleptyczne nie budziły zastrzeżeń. Jednak przeprowadzone badania laboratoryjne pozwoliły zakwestionować osiem partii z powodu podmiany asortymentowej (11,9 proc.). Dotyczyło to m.in. soli, którą zastąpiono limandą żółtopłetwą czy dorsza atlantyckiego i morszczuka argentyńskiego czarniakiem (dorszem czarnym).
Z kolei nieprawidłowości dotyczące oznakowania stwierdzono w przypadku 79 partii, które skontrolowano (66,9 proc.). Dotyczyły one m.in. braku informacji o składnikach (w tym alergenach), niepełnych wykazów składników, nieprawidłowego prezentowania informacji o alergenach czy „braku zapewnienia konsumentom bezpośredniego i łatwego dostępu do wykazu składników oraz informacji o alergenach”.
Wykryto również stosowanie niepełnych lub nieprawidłowych nazw handlowych ryb czy używanie tych niezgodnych z oferowanym surowcem. Nie podawano też informacji o stosowanej obróbce technologicznej, często też niezgodna była masa netto porcji z rzeczywistą wagą produktu. Brakowało również informacji, co wchodzi w skład oferowanych zestawów dań.
„Skontrolowane partie często zawierały jednocześnie po kilka nieprawidłowości. W związku ze stwierdzonymi niezgodnościami zastosowano sankcje wynikające z obowiązujących przepisów prawa” – dodano.
Na co zwracać uwagę przy wyborze ryby?
Analitycy podkreślili, aby przy zakupie ryb w restauracjach zwracać uwagę na gatunek. Nazwa przedstawiona klientowi powinna być precyzyjna i nie może wprowadzać w błąd.
„Jeżeli w lokalu oferowany jest czarniak, to w menu powinien zostać wskazany jego właściwy gatunek, np. jako 'czarniak' lub 'dorsz czarny', a nie jako 'dorsz' bez dodatkowego doprecyzowania, ponieważ mogłoby to sugerować, że oferowaną rybą jest 'dorsz atlantycki'” – zwrócono uwagę.
Lokale powinny również informować, w jaki sposób danie zostało przygotowane – usmażone czy upieczone. Klient powinien też wiedzieć, czy otrzyma np. filet czy tuszę.