
Najnowsza projekcja NBP sygnalizuje szanse na obniżki stóp w 2027 r. - oceniają ekonomiści PKO BP i BOŚ. Negatywny scenariusz w zw. z cenami energii może opóźniać obniżki stóp, ale nie powinien przynieść konieczności zacieśnienia polityki pieniężnej.
"Podtrzymujemy nasz bazowy scenariusz stabilizacji stóp NBP do końca bieżącego roku i w I poł. 2027 r. Za takim scenariuszem przemawia perspektywa stabilizacji inflacji w przedziale dopuszczalnych wahań inflacji wokół celu NBP w krótkim okresie i perspektywa jej trwalszego obniżenia w okolice celu NBP w dłuższej perspektywie, poprawa sytuacji na rynku surowców (pomimo utrzymującej się niepewności co do ostatecznego rozwoju sytuacji w relacjach USA – Iran) oraz stabilna sytuacja na krajowym rynku pracy (...)" - napisali w raporcie po posiedzeniu RPP ekonomiści BOŚ.
"Biorąc pod uwagę wynikającą z projekcji NBP perspektywę powrotu wskaźnika CPI w okolice 3 proc. i utrzymanie się na tym poziomie przez kilka kwartałów, podwyższoną inflację bazową w warunkach oczekiwanego lekkiego przyspieszenia dynamiki PKB scenariusz powrotu do obniżek stóp NBP w 2026 roku pozostaje mało prawdopodobny. W naszej ocenie, przestrzeń do lekkiego poluzowania polityki NBP pojawi się w połowie przyszłego roku, niewykluczone, że dokładnie za 12 miesięcy - w lipcu 2027 r." - dodano.
Według prognoz inflacji PKO BP, pod koniec 2026 r. inflacja CPI osiągnie szczyt na poziomie ok. 4 proc. rdr, co w perspektywie najbliższych miesięcy zamyka przestrzeń do obniżek stóp procentowych, ale też nie niesie konieczności, by zacieśniać politykę pieniężną.
"W 2027 inflacja będzie się, naszym zdaniem, obniżać, docelowo do ok. 2 proc., co według nas w połowie przyszłego roku otworzy przestrzeń do obniżek stóp procentowych. Projekcja, z nieznacznie niższą od naszej prognozy inflacją w 2026, i zrewidowaną lekko w dół ścieżką wzrostu gospodarczego, według nas, uwiarygadnia ten scenariusz i może skutkować narastaniem rynkowych oczekiwań na obniżki w 2027" - napisano w raporcie PKO BP.
Zdaniem analityków, stabilizacja sytuacji na Bliskim Wschodzie - warunkująca taką ścieżkę inflacji i przestrzeń do obniżek stóp - pozostaje niepewna.
"Bazując na wypowiedziach rządowych zakładamy jednak, że w ewentualnym czarnym scenariuszu wznowienia konfliktu i kolejnego wzrostu cen ropy, rząd ponownie będzie stabilizował ceny paliw. To oznaczałoby, że negatywny scenariusz może opóźniać obniżki stóp, ale nie powinien przynieść konieczności zacieśnienia polityki pieniężnej" - dodano w raporcie.
W ocenie ekonomistów BOŚ, prezes NBP Adam Glapiński podtrzyma na czwartkowej konferencji ocenę, że najbardziej prawdopodobnym scenariuszem jest stabilizacja stóp NBP w średnim okresie, choć po pewnym złagodzeniu retoryki NBP w czerwcu, tym razem wypowiedzi prezesa mogą wybrzmieć nieco mniej łagodnie.
"Nadal mało prawdopodobna wydaje się zmiana czerwcowego przekazu, że wg większości Rady bieżący poziom stóp jest „odpowiedni”. Natomiast prezes Glapiński zapewne odnotuje zakończenie z końcem czerwca programu CPN i wyraźny wzrost cen paliw, który spowoduje w lipcu wzrost CPI (...) oraz wzrost niepewności dot. sytuacji w Zatoce Perskiej po ostatniej wypowiedzi prezydenta Trumpa, że 'wstępne porozumienie pokojowe z Iranem przestało obowiązywać'. To zaś może zostać odebrane jako lekkie zaostrzenie przekazu konferencji prasowej prezesa NBP" - napisano w raporcie BOŚ.
"Pozostawiając na boku te niuanse wciąż mało prawdopodobne jest by prezes NBP wyraźniej zaakcentował potrzebę podwyższenia stóp NBP. Z drugiej strony trudno też oczekiwać by też wyraźniej wskazał na przestrzeń do obniżenia stóp w najbliższym czasie (...) pomimo iż od czerwcowego posiedzenia RPP ceny ropy naftowej na globalnym rynku istotnie spadły" - dodano.
RPP na posiedzeniu w dniach 7-8 lipca 2026 r. utrzymała wszystkie stopy procentowe NBP na niezmienionym poziomie, referencyjna wynosi nadal 3,75 proc. Decyzja była zgodna z oczekiwaniami rynku. (PAP Biznes)
tus/ asa/