RAK
    Ogień nad Petersburgiem. Ukraina trafiła w rosyjską ropę

    Ogień nad Petersburgiem. Ukraina trafiła w rosyjską ropę

    3375 odsłon
    Ogień nad Petersburgiem. Ukraina trafiła w rosyjską ropę

    Ukraińskie siły zbrojne przeprowadziły w sobotę rano atak na Petersburg, w wyniku którego płonie terminal naftowy w tym mieście - podał portal Kyiv Independent. Zamieszczone w serwisie Telegram zdjęcia i nagrania wideo pokazują słupy dymu i ognia nad zakładem.

    Według informacji publikowanych na Telegramie przez niezależne rosyjskie media, ok. godz. 6.30 czasu lokalnego (5.30 czasu polskiego) w mieście słychać było eksplozje, a mieszkańcy zgłaszali, że nad regionem przelatują ukraińskie drony dalekiego zasięgu. Urzędnicy poinformowali, że w nocy w obwodzie leningradzkim zestrzelono dziesiątki dronów. Skala zniszczeń w efekcie ataku nie jest na razie znana.

    Terminal naftowy w ogniu. To cios w rosyjskie paliwa

    Jak zauważył Kyiv Independent, położony nad Zatoką Fińską terminal naftowy w Petersburgu jest jednym z największych rosyjskich obiektów magazynowania i eksportu paliw - jego przepustowość wynosi ok. 12,5 mln ton rocznie.

    "Skazują się na samoizolację". Surowa ocena ruchów Ukrainy

    Portal zwrócił uwagę, że Petersburg - oddalony o ok. 1,1 tys. km od granicy z Ukrainą i będący rodzinnym miastem rosyjskiego przywódcy Władimira Putina - rzadko był celem ukraińskich ataków od początku inwazji Rosji na Ukrainę ze względu na koncentrację rosyjskiej obrony powietrznej wokół tego miasta.

    W ostatnich miesiącach ukraińskie drony coraz skuteczniej przebijają się jednak przez systemy obrony przeciwlotniczej i uderzają w różne cele w silnie ufortyfikowanych miastach, w tym w Moskwie i Petersburgu. Najnowszy atak Ukrainy na Petersburg nastąpił miesiąc po tym, jak jej siły zbrojne uderzyły w to miasto w trakcie odbywającego się tam międzynarodowego forum gospodarczego z udziałem Putina oraz trzy dni po jednym z największych rosyjskich ataków na Kijów od początku wojny.

    Absolwentka Stosunków Międzynarodowych, Administracji i Prawa. Zawodowe doświadczenie zdobywała m.in. w Gazecie Wrocławskiej i Radiu Wrocław. Polowanie na informacje i polityków ma we krwi. Nie gubi się także w gąszczu prawniczych paragrafów. Od dziecka zajmowała ją polityka, zamiast bajek ciekawsze było dla niej zaprzysiężenie prezydenta. Najpierw skończyła Stosunki Międzynarodowe, ale było jej mało, więc dołożyła do tego Administrację i Prawo na Uniwersytecie Wrocławskim. Pracowała w Gazecie Wrocławskiej i Radiu Wrocław. "Drogę jeszcze odnajdę, tymczasem z gubienia mam frajdę" - to jej dewiza na odkrywanie świata, dlatego najbardziej lubi atmosferę stacji benzynowych, dworców i lotnisk — żeby ciągle znajdować się w nowym a ciekawym miejscu. Jeść sushi pałeczkami nauczyła się dopiero w Japonii, więc to, jak się tańczy tango, zobaczy wkrótce w Argentynie. Ma pamięć do rozmów jak Truman Capote. Najbardziej lubi wracać do jego powieści "Z zimną krwią".

    Czytaj cały artykuł u źródła — Money.pl

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era