RAK
    Horała nie wpłaci fundacji żony Płażyńskiego 50 tys. zł. 'Nie mam za co przepraszać'

    Horała nie wpłaci fundacji żony Płażyńskiego 50 tys. zł. 'Nie mam za co przepraszać'

    2297 odsłon
    Horała nie wpłaci fundacji żony Płażyńskiego 50 tys. zł. 'Nie mam za co przepraszać'

    Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Wyborcza.pl Jednym z najostrzejszych frontów wojny domowej w PiS jest od kilku dni Pomorze - skąd pochodzą zarówno wiceprzewodniczący Stowarzyszenia Rozwój Plus, jak i syn tragicznie zmarłego w katastrofie smoleńskiej współzałożyciela Platformy Obywatelskiej Macieja Płażyńskiego.

    Wszystko zaczęło się od krytyki ze strony Płażyńskiego pod adresem Mateusza Morawieckiego, który ma świadomie dzielić Prawo i Sprawiedliwość. W reakcji na te słowa Marcin Horała zarzucił swojemu koledze z regionu, że ten nie tylko nie wspierał w kampanii prezydenckiej Karola Nawrockiego - ale i przygotował oraz kolportował raport o kontrowersyjnych powiązaniach przyszłego prezydenta.

    Chodzi o raport, którego fragmenty w kampanii prezydenckiej opublikował portal Onet. Opisano w nim powiązania Karola Nawrockiego - który w momencie jego powstawania nie był jeszcze kandydatem PiS - z osobami ze środowisk przestępczych i neonazistowskich w Trójmieście, m. in. gangsterem Olgierdem L. Nawrocki określił raport jako "głęboką manipulację".

    Kacper Płażyński nazwał zarzuty o autorstwo raportu "kłamstwem". "Dziś wystosowałem do Marcina Horały przedsądowe wezwanie do przeprosin i zapłaty 50 tysięcy złotych na rzecz fundacji Polska Łączy. Cieszę się, że łgarstwo, które kolportował przez ostatnie półtora roku, będzie mógł zweryfikować sąd" - napisał wczoraj na portalu X.

    Horała: Słowa Płażyńskiego naprawdę mnie ruszyły

    Jeżeli Płażyński okaże się słowny, to sprawa rzeczywiście trafi do sądu. Marcin Horała zadeklarował dziś w TVP Info, że nie przeprosi za swoje słowa polityka z konkurencyjnej frakcji w partii , bo "nie ma za co".

    • Czekam w takim razie na proces w sądzie, gdzie pod rygorem odpowiedzialności karnej za prawdziwość zeznań będziemy badali czy to prawda, że Kacper Płażyński był przeciwny kandydaturze Karola Nawrockiego - powiedział Horała.

    • Mój kolega z partii zapowiada, że mnie pozwie za to, że ja mówię, iż on coś kolportował. On twierdzi, że ja coś kolportowałem, więc wszystkie okoliczności tej sprawy będzie trzeba zbadać - kontynuował były prezes spółki CPK.

    Na pytanie, dlaczego wcześniej nie wspomniał o raporcie ws. Nawrockiego odpowiedział, że to była sprawa "dosyć powszechnie znana".

    • Po prostu zdenerwowałem się, kiedy akurat taka osoba z pozycji wyższości, takiej wyższości moralnej, poucza Mateusza Morawieckiego w kwestii lojalności wobec PiS-u, gry zespołowej i tak dalej. Ja naprawdę niezwykle rzadko ulegam emocjom w polityce, ale to mnie naprawdę ruszyło - stwierdził bliski współpracownik Morawieckiego.

    Dziękujemy za przeczytanie

    Obserwuj nas

    Czytaj cały artykuł u źródła — Gazeta.pl

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era