
Artykuł analizuje kryzys między Polską a Ukrainą, wskazując, że prawdziwa przewaga Polski nie leży w symbolicznych gestach, takich jak ordery, lecz w rzeczywistej obecności blisko 1,6 miliona obywateli Ukrainy pracującyc
Kryzys wywołany decyzją Wołodymyra Zełenskiego rozegrał się dotąd na poziomie symboli: order odebrany, order odesłany, kolejne odznaczenia zwracane w geście solidarności. To spektakl, który niczego nie rozstrzyga. Prawdziwa polska przewaga w tym sporze nie leży w Pałacu Prezydenckim czy IPN, lecz w zakładach pracy, przychodniach i mieszkaniach - tam, gdzie żyje już blisko 1,6 mln obywateli Ukrainy.