W Prawie i Sprawiedliwości nadal trwają awantury między stronnikami Mateusza Morawieckiego a grupą tzw. maślarzy. Politycy w mediach społecznościowych przerzucają się oskarżeniami i wyzwiskami.
To nie żart. Tak wyglądała loża za milion dolarów
Morawiecki buduje własną formację? "To oczywiste"
Zapytany, czy według niego Morawiecki próbuje budować własną partię, Sasin przyznał, że jest to możliwe. - Ja myślę, że to jest oczywiste dla każdego, kto obserwuje to, jak wygląda dzisiaj ta scena polityczna po prawej stronie - mówił.
Dodał, że nie uspokajają go zapewnienia Morawieckiego, że on chce jedynie rozwijać Prawo i Sprawiedliwość.
Stwierdził, że widzi w narracji ludzi Morawieckiego próbę budowania podziału na "lepszych" i "gorszych" członków partii.
Dostrzegam dokładnie taką narrację, która jest po pierwsze nieprawdziwa, po drugie jest mocno niesprawiedliwa. Wręcz bym nawet powiedział, że jest taka ojkofobiczna w stosunku do własnej partii. Bo jeśli zdecydowaną większość własnej partii uważa się za taką zacofaną, taką, która nie stawia na rozwój, nie ma na myśli tej Polski zasobnej, wielkiej, jak mawia pan premier Morawiecki, rozwijającej się, dającej Polakom bezpieczeństwo i szansę na lepsze życie, to rzeczywiście to jest coś, co po pierwsze nie jest prawdziwe, bo Prawo i Sprawiedliwość w całości jest właśnie taką formacją, co udowodniło, rządząc przez 8 lat - mówił.
Tak to odczytuje znacząca większość polityków Prawa i Sprawiedliwości, że pan premier próbuje się odróżniać budując jakiś obraz swojej osoby jako tego, który właściwie sam jeden osiągał sukcesy, a wszystkie porażki to reszta - podkreślił.
Sasin odpowiada Terleckiemu. "Manipulacja"
Skrytykował też ostry wpis Ryszarda Terleckiego, który oskarżył "maślarzy" o "parcie do rozłamu". - Nie akceptuję tego języka. Czy to jest język zgodny, czy to jest język konfrontacji? Czy to jest język, który ma prowadzić do współpracy, do działania razem, do bycia razem? (…) Czy to jest język, który właśnie jest językiem, który prowadzi do rozłamu, do rozpadu, do wykluczania kogoś z Prawa i Sprawiedliwości, do wypychania? - pytał Sasin.
Ubolewam nad tym, że pan profesor Terlecki, który jest politykiem jednak już trochę lat i pełnił również z rekomendacji Prawa i Sprawiedliwości poważne funkcje, chociażby wicemarszałka Sejmu, szefa klubu parlamentarnego, posuwa się dzisiaj do tego typu manipulacji - dodał.
Mamy dzisiaj lidera. To jest pan prezes Jarosław Kaczyński, niekwestionowany lider i nie należy go kwestionować, bo to jest nasza wielka moc, jego doświadczenie, jego umiejętności polityczne, jego skuteczność. Z drugiej strony mamy kandydata na premiera, profesora Przemysława Czarnka. Liderzy są wyraźnie wyznaczeni - zaznaczył.
Przyznał, że jest "optymistą" i wierzy, że politycy PiS przystaną na ultimatum Kaczyńskiego i wystąpią ze stowarzyszeń wewnątrz partii. Zaznaczył, że ewentualne odejście Morawieckiego nie będzie oznaczało rozpadu formacji.
W Wirtualnej Polsce od 2023 roku, wcześniej 8 lat w RMF FM. Chciał być reżyserem filmowym, ale wciągnęły go media. Hobbystycznie piwowar.
Czytaj cały artykuł u źródła — Wirtualna Polska — Wiadomości