RAK
    Przerwa w amerykańskich uderzeniach na Iran. Mediacje w cieniu gotowej listy celów

    Przerwa w amerykańskich uderzeniach na Iran. Mediacje w cieniu gotowej listy celów

    1801 odsłon
    Przerwa w amerykańskich uderzeniach na Iran. Mediacje w cieniu gotowej listy celów

    Przedstawiciele władz USA przekazali mediom, że w czwartek amerykańskie siły nie prowadziły nowych uderzeń na Iran, a rozmowy na szczeblu technicznym trwają. Według serwisu Axios Katar i Pakistan próbują doprowadzić do złagodzenia napięć między stronami.

    W czwartek po południu prezydent USA Donald Trump odbył spotkanie ze swoim zespołem ds. bezpieczeństwa narodowego na temat napięć z Iranem i dalszych kroków - relacjonuje Axios.

    Po zakończeniu spotkania przedstawiciel władz USA oświadczył, że administracja Trumpa „nadal jest zaangażowana w znalezienie rozwiązania, a rozmowy na szczeblu technicznym są kontynuowane”, by osiągnąć porozumienie nuklearne.

    Prezydent Trump wczoraj w jednoznaczny sposób wyraził swoje stanowisko. Ataki Iranu na te niewinne statki są aktami terroryzmu. Memorandum o porozumieniu opiera się na realizacji zobowiązań, a działania Iranu stanowią niewywiązanie się z nich na niedopuszczalnym poziomie – oświadczył urzędnik. Cisza na froncie. Katar i Pakistan ratują pokój z Iranem

    Axios napisał, powołując się na źródła, że m.in. Katar i Pakistan próbują deeskalować napięcia między USA i Iranem oraz wznowić negocjacje na temat porozumienia nuklearnego.

    Źródła podały, że w środę przedstawiciele Kataru, Pakistanu, Turcji, Egiptu i Arabii Saudyjskiej odbyli szereg rozmów telefonicznych zarówno z amerykańskimi, jak i irańskimi urzędnikami, starając się doprowadzić do złagodzenia sytuacji.

    • Prowadzone są intensywne działania dyplomatyczne, których celem jest najpierw uzgodnienie z obiema stronami deeskalacji, a następnie wyznaczenie terminu kolejnej rundy negocjacji między zespołami technicznymi – powiedziało jedno z regionalnych źródeł zaangażowanych w mediację.

    Rozmówca Axiosa przekazał, że w czwartek, po dwóch kolejnych nocach ataków, siły USA nie prowadziły nowych uderzeń na Iran. Jedno z amerykańskich źródeł podkreśliło, że jest to wynik działań deeskalacyjnych.

    Celowe wstrzymanie ognia i presja dyplomatyczna

    Również według stacji CNN, która powołuje się na przedstawiciela administracji, za kulisami trwają obecnie intensywne działania dyplomatyczne mające na celu złagodzenie napięć.

    Jak powiedział urzędnik, USA celowo przeprowadzają uderzenia, a następnie wstrzymują dalsze działania, aby uniknąć eskalacji i dać szansę dyplomacji. Jednocześnie utrzymują listę potencjalnych celów jako element nacisku - zaznaczyła CNN.

    Kilku przedstawicieli administracji przekazało tej telewizji, że na wypadek takiej potrzeby trwają przygotowania do ewentualnych amerykańskich uderzeń jeszcze tej nocy, jednak na tę chwilę pierwszeństwo mają działania dyplomatyczne. Urzędnicy oświadczyli, że irańskie twierdzenia na temat rzekomych kolejnych amerykańskich ataków są nieprawdziwe. Podkreślili jednak, że sytuacja pozostaje dynamiczna i ataki mogą zostać wznowione.

    Gorąca linia Waszyngton-Tel Awiw. Przywódcy rozmawiali o sytuacji w Zatoce Perskiej

    Prezydent USA Donald Trump rozmawiał w czwartek przez telefon z premierem Izraela Benjaminem Netanjahu - podało biuro izraelskiego szefa rządu. Jednym z tematów były amerykańskie działania w Zatoce Perskiej.

    Przywódcy zgodzili się, że nadal będą koordynować działania między swoimi krajami w różnych obszarach - napisano w komunikacie. „Prezydent Trump poinformował premiera o działaniach podejmowanych przez Stany Zjednoczone w rejonie Zatoki Perskiej” - czytamy.

    „Premier ze swojej strony zwrócił uwagę na powagę wypowiedzi prezydenta Turcji Recepa Tayyipa Erdogana oraz jego współpracowników, wymierzonych w istnienie Państwa Izrael, a także na potrzebę utworzenia stref bezpieczeństwa wzdłuż granic Izraela” - dodano.

    W ubiegłym tygodniu zapowiadano, że Netanjahu może złożyć wizytę w Białym Domu po powrocie Trumpa do Waszyngtonu ze szczytu NATO. Jednak przedstawiciel władz USA powiedział izraelskiemu portalowi Walla, że obecnie takiego spotkania nie ma w planach.

    „WSJ”: Niejasne zapisy porozumienia USA-Iran przyczyną impasu w sprawie Ormuzu

    Rozstrzygnięcie konfliktu amerykańsko-irańskiego utknęło na sporze o jeden, nieprecyzyjnie sformułowanego paragrafu wstępnej umowy USA z Iranem — pisze w czwartek „Wall Street Journal". Według oficjeli, obie strony są „na innych planetach” jeśli chodzi o interpretację zapisu.

    Jak ocenia gazeta, u podstaw konfliktu grożącego powrotem do pełnej wojny stoją celowo niejasne sformułowania zawarte w artykule 5 memorandum, dotyczącym cieśniny Ormuz.

    Sporny zapis przewiduje, że to Iran „poczyni aranżacje” na rzecz bezpiecznego przejścia statków handlowych przez strategiczną cieśninę, usunie przeszkody wojskowe, w tym miny, a następnie w dialogu z Omanem określi przyszłe zasady administrowania szlakiem. Administracja Trumpa uznała ten paragraf za odblokowanie cieśniny i główne osiągnięcie porozumienia. Władze Iranu odczytały go jednak jako przyznanie Teheranowi wyłącznej kontroli nad szlakiem - kluczowym atutem przetargowym Islamskiej Republiki.

    Jak zauważa dziennik, zapis nic nie mówi o amerykańskich działaniach na rzecz bezpieczeństwa żeglugi - co Iran wykorzystuje, by atakować statki korzystające z trasy koordynowanej przez USA. Iran uważa, że tekst daje mu też prawo wprowadzania własnych mechanizmów regulujących żeglugę.

    Według cytowanych przez dziennik mediatorów, irański Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej naciskał na rząd, aby domagał się w przyszłości opłat za usługi dla statków przepływających przez cieśninę. Zażądał też, aby armatorzy korzystający z tej trasy wypełniali formularze deklarujące ich rozmiar i ładunek oraz ubiegali się o pozwolenie na przeprawę.

    USA tymczasem wyznaczyły osobną trasę południowym korytarzem, przy wybrzeżu Omanu. Marynarka Wojenna USA potajemnie pomagała statkom w tranzycie przez tę trasę. Akcja nawigacyjna odbywała się głównie w nocy, statki wyłączały swoje systemy automatycznej identyfikacji, a amerykański niszczyciel utrzymywał kontakt radiowy z mostkiem i centrum operacyjnym armatora. W ostatnich dniach statki płynące tą trasą były jednak atakowane przez Iran

    Cytowany przez „WSJ" amerykański urzędnik przyznał, że paragraf 5. okazał się problematyczny, a obie strony w kwestii jego interpretacji znajdują się „na różnych planetach”. Główny irański negocjator, przewodniczący parlamentu Mohammad Bagher Ghalibaf, przekonywał z kolei w mediach społecznościowych, że cieśnina otworzy się wyłącznie na warunkach irańskich, a nie pod amerykańskimi groźbami.

    Trzy tygodnie po podpisaniu w Wersalu wstępnego porozumienia wygaszającego wojnę ruch przez Ormuz pozostaje mocno ograniczony. Według firmy Kpler, śledzącej ruch statków, w środę - w trakcie amerykańsko-irańskiej wymiany uderzeń - cieśninę pokonało 25 jednostek wobec 49 dzień wcześniej; przed wojną było to ponad 100 statków dziennie.

    Według mediatorów, na których powołuje się gazeta, dwuznaczny język paragrafu forsował Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej, kontrolujący cieśninę. Strony zaakceptowały go, uznając, że jest niezbędny do zamknięcia negocjacji, a spory interpretacyjne odłożyły na później. Po podpisaniu dokumentu Strażnicy Rewolucji mieli naciskać na cywilny rząd w Teheranie, by forsował maksymalistyczną interpretację.

    „Wadą memorandum nie było to, że omijało kwestię nuklearną, ale że najwyraźniej zamaskowało zasadnicze różnice między USA a Iranem w sprawach, które miało rozwiązać — zawieszenia broni, statusu cieśniny i ulgi sankcyjnej” - ocenił dziennikowi Eric Brewer, były analityk amerykańskiego wywiadu ds. Iranu. Jak dodał, Waszyngton albo o tych różnicach nie wiedział, albo zdecydował się je zignorować.

    „WSJ" konkluduje, że trudności z otwarciem Ormuz zapowiadają jeszcze cięższe negocjacje, gdy rozmowy przejdą do bardziej spornych kwestii, z programem nuklearnym Iranu na czele.

    Z Waszyngtonu Oskar Górzyński

    Z Waszyngtonu Natalia Dziurdzińska (PAP)

    ndz/ zm/

    Czytaj cały artykuł u źródła — Bankier.pl

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era