RAK
    Mocne słowa Sikorskiego ws. Ukrainy. „Niektóre reakcje przypominają PZPR”

    Mocne słowa Sikorskiego ws. Ukrainy. „Niektóre reakcje przypominają PZPR”

    2336 odsłon
    Mocne słowa Sikorskiego ws. Ukrainy. „Niektóre reakcje przypominają PZPR”

    Radosław Sikorski odniósł się do krytycznych komentarzy po wystąpieniu polskiego dyplomaty w Ukrainie podczas obchodów rocznicy zbrodni wołyńskiej. Według szefa MSZ „część reakcji przypominała ataki władz PRL na inicjatywy zmierzające do polsko-niemieckiego pojednania”.

    Sikorski reaguje na spór o Wołyń

    Polityk KO, który uczestniczył w spotkaniu unijnych ministrów spraw zagranicznych w Brukseli, zwrócił uwagę, że „zarówno Polska, jak i Ukraina mierzą się z trudną historią”. Przypomniał, że dzień przed rocznicą zbrodni wołyńskiej w Polsce przypada rocznica pogromu w Jedwabnem.

    Według szefa MSZ Polska w dużej mierze przepracowała już ten temat. – Polska wykonała większość pracy, a dziś tylko marginalne środowiska kwestionują odpowiedzialność za te wydarzenia – stwierdził. Jego zdaniem Ukraina znajduje się dopiero na początku podobnego procesu.

    Mocne słowa Sikorskiego o krytykach Łukasiewicza

    Radosław Sikorski podkreślił, że „jednym z fundamentów europejskiej wspólnoty jest pojednanie między narodami po doświadczeniach tragicznej przeszłości”. – Chodzi o to, żeby takie tragedie nigdy więcej się nie powtórzyły – mówił.

    Odnosząc się do reakcji na słowa polskiego charge d'affaires w Ukrainie Piotra Łukasiewicza , Radosław Sikorski porównał je do krytyki, jaka spotkała polskich biskupów po skierowaniu w 1965 roku listu do niemieckiego episkopatu ze słynnym przesłaniem: „Wybaczamy i prosimy o wybaczenie”.

    – Zachęcam do przeczytania reakcji Komitetu Centralnego PZPR z tamtego okresu. Są bardzo podobne do niektórych dzisiejszych komentarzy po przemówieniu pana ambasadora – powiedział szef MSZ.

    Burza po wystąpieniu Piotra Łukasiewicza

    Wystąpienie Piotra Łukasiewicza podczas uroczystości w Ołyce wywołało spór polityczny w Polsce. Dyplomata, oddając hołd polskim ofiarom zbrodni wołyńskiej, wspomniał również o ukraińskich ofiarach przemocy ze strony Polaków w okresie przedwojennym i podczas II wojny światowej.

    Zaznaczył jednak, że nie chodzi o stawianie znaku równości między tymi wydarzeniami. – Nie tworzę symetrii ani nie porównuję skali cierpień. Pamiętamy o wszystkim, co było w naszej historii bolesne i wstydliwe – mówił.

    Słowa dyplomaty skrytykował m.in. Marcin Przydacz . Ocenił, że sytuacja pokazuje problemy z doborem osób reprezentujących Polskę za granicą. Podobne zarzuty przedstawił były ambasador Polski w USA i Izraelu Marek Magierowski, który zarzucił Piotrowi Łukasiewiczowi brak wyczucia dyplomatycznego.

    Radosław Sikorski ocenił natomiast, że „stanowisko Polski w sprawie pamięci historycznej jest jasne, a przyszłość relacji z Ukrainą wymaga zmierzenia się z trudnymi tematami”. Jak podkreślił, „decyzje władz w Kijowie dotyczące polityki historycznej nie ułatwiają tego procesu”.

    Czytaj cały artykuł u źródła — Wprost GNews

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era