
Termin najbliższego Zgromadzenia Ogólnego Sędziów Trybunału Konstytucyjnego został wyznaczony – wygląda na to, że przedstawiciele TK usiądą do stołu już w ten w wtorek. Ale czy wszyscy? Prezes Święczkowski nie uznaje części z nich – tak samo, jak Karol Nawrocki. Niektórzy nie doczekali się od prezydenta zaproszenia do Pałacu Prezydenckiego w Warszawie, by podczas ceremonii w jego obecności mogli złożyć ślubowanie.
Możliwe, że na obrady, które odbędą się 14 lipca, niewpuszczeni zostaną sędziowie: Krystian Markiewicz, Marcin Dziurda, Maciej Taborowski i Anna Korwin-Piotrowska, którzy w marcu tego roku zostali wybrani przez izbę niższą Parlamentu, a w kwietniu, w Sejmie, w obecności marszałka Włodzimierza Czarzastego, złożyli ślubowanie (głowa państwa w tym wydarzeniu nie uczestniczyła, choć otrzymała zaproszenie). Dlaczego?
Z ustaleń portalu OKO.press wynika, iż szef TK planuje zorganizować najbliższe spotkanie w sali na pierwszym piętrze, obok swojego gabinetu – a nie w tej, która znajduje się na parterze (jak było dotychczas).
Zgromadzenie TK. Sędziowie nie wejdą na salę? Powstrzymać może ich Straż TK
Redakcja zwróciła uwagę, że do pierwszej sali dostać się trudniej – trzeba wejść po schodach i po drodze można natknąć się na przedstawicieli Straży Trybunału Konstytucyjnego, którzy być może będą stali tam na polecenie Święczkowskiego (jako zarządcy budynku).
Warto przypomnieć, o co chodzi w sporze pomiędzy niedawno wybranymi sędziami a prezesem TK i prezydentem. Według prawa wybierani są oni przez Sejm, a następnie mają złożyć ślubowanie wobec głowy państwa. Rządzący zwracają uwagę, że prezydent nie może nie uznać osób, których do pełnienia funkcji wyznaczyli już parlamentarzyści. Nie zaprosił on jednak części sędziów do PP, a także nie wziął udziału w uroczystości ślubowania, która zorganizowana została w budynku Parlamentu. Nie ma bowiem takiego obowiązku.
Zdaniem Święczkowskiego ślubowanie ważne byłoby wtedy, gdyby odbyło się (dosłownie) „w obecności” Nawrockiego. Prezydent w przypadku żadnej z osób go nie odebrał, dlatego też – jak twierdzi prezes TK – nie może on z tymi sędziami nawiązać stosunków służbowych.