RAK
    Ponad milion osób podpisało ten dokument. "Za wsparcie polskich starań"

    Ponad milion osób podpisało ten dokument. "Za wsparcie polskich starań"

    1793 odsłon
    Ponad milion osób podpisało ten dokument. "Za wsparcie polskich starań"

    Tłumy na ulicach, pochody dzieci z amerykańskimi flagami w rękach, bannery na budynkach, a nawet kopia Statuy Wolności - tak w 1920 roku wyglądały obchody 4 lipca w Warszawie. 4 lipca był wtedy nad Wisłą świętem państwowym. Polacy mieli bowiem za co dziękować Amerykanom.

    • Za wsparcie polskich starań o odzyskanie niepodległej państwowości po pierwszej wojnie światowej oraz ogromną pomoc gospodarczą i medyczną - mówi Jacek Stawiski, historyk i redaktor naczelny "Tygodnika Powszechnego".

    Najbardziej wyjątkowym wyrazem wdzięczności była stworzona dokładnie 100 lat temu deklaracja o podziwie i przyjaźni dla Stanów Zjednoczonych podpisana przez milion trzysta tysięcy Polaków, w dużej mierze przez dzieci.

    Nieżyjący już Cyprian Skwarek, z którym w 2017 roku rozmawiała Brygida Grysiak, miał 10 lat, gdy złożył swój podpis. - Ambicją było podpisać się ładnie i wyraźnie. Był to bardzo ważny prezent, że do Ameryki przedostała się informacja o naszych podziękowaniach - mówił Skwarek.

    Wspomnienie syna

    Dziś rozmawiamy z synem pana Cypriana, który mówi, jak ważnym epizodem była w życiu jego ojca deklaracja. - Pewnie nie wszystko się pamięta, mając 10 lat, w późniejszym wieku. Z tego, co mówił, to przyszła nauczycielka języka polskiego, przyniosła listę i powiedziała, że wszyscy uczniowie mają się podpisać - mówi Wojciech Skwarek.

    Sygnatariusze deklaracji byli świadkami i uczestnikami najważniejszych wydarzeń z historii Polski w XX wieku, o czym przekonała się rodzina pana Cypriana, porządkując po jego śmierci dom. - Znaleźliśmy plik dokumentów, które były na strychu. Przypomniałem sobie, że kiedyś podobne tomy znalazłem w bibliotece ojca - dodaje pan Wojciech.

    Milion trzysta tysięcy Polaków podpisało deklarację o podziwie i przyjaźni dla Stanów ZjednoczonychŹródło zdjęcia: TVN24 Jeszcze za życia ojca pan Wojciech zapytał o jeden z takich zeszytów. - Ojciec powiedział, że są to dokumenty z Politechniki Warszawskiej jego kolegi, Żyda, który dał mu te dokumenty na przechowanie w czasie okupacji - wspomina pan Wojciech.

    Wykłady żydowskiego studenta

    Rodzina Skwarków nie spodziewała się, że na strychu znajdzie dużo więcej tomów i dokumentów Mordechaja Freitaga. - To są wykłady studenta. Jest to bardzo ładnie zrobione i widać, że przywiązywał do tego dużą wagę - mówi pan Wojciech.

    Historia się powtarza. Polska jednostka po 50 latach znów na urodzinach USA

    Mordechaj Freitag mieszkał w jednej z kamienic w Lublinie i był najmłodszym synem właściciela fabryki cykorii. Ostatnim śladem jego istnienia jest lista osób przebywających w getcie na Majdanie Tatarskim w 1942 roku. Miał wtedy 26 lat.

    Dziś rodzina Skwarków szuka miejsca, do którego mogłyby trafić notatki. - Ja tak ładnie swoich wykładów nie prowadziłem - śmieje się Wojciech Skwarek. - Jest to cenne i warto, żeby ktoś z tego skorzystał - dodaje.

    Nawiązany kontakt z rodziną

    Przed emisją programu dzięki ośrodkowi "Brama Grodzka - Teatr NN" udało się nawiązać kontakt z dalszą rodziną Freitagów, która przekazała naszej redakcji rodzinne zdjęcie z końca lat 20. Niewykluczone, że jest na nich 11-letni wówczas Mordechaj.

    Zdjęcie przekazane przez rodzinę Mordechaja FreitagaŹródło zdjęcia: Archiwum Rodzinne W momencie wybuchu II wojny światowej w Lublinie mieszkało blisko 43 tysiące Żydów, co również widać na kartach deklaracji.

    • Bardzo często jest to jedyny ślad osób, które nie przeżyły wojny i o których na lata zapomniano, bo często całe rodziny zaginęły. W momencie kiedy odczytujemy kolejne podpisy, to jest to przywracanie pamięci - mówi Zuzanna Kołacz-Schnepf z Żydowskiego Instytutu Historycznego.

    Papież z Ameryki napisał list do Amerykanów

    Obchody w Waszyngtonie "przejął Donald Trump"

    Czytaj cały artykuł u źródła — TVN24

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era