I Liceum Ogólnokształcące im. Mikołaja Kopernika w Radomiu otrzyma wsparcie finansowe od miasta w wysokości przekraczającej 40 tys. zł. Środki, które przekaże rada miasta, zostaną przeznaczone na dostosowanie budynku szkoły do potrzeb 17-letniego Dominika. Chłopak doznał poważnych obrażeń w wyniku wypadku, do którego doszło w lutym tego roku na peronie w Woli Bierwieckiej pod Radomiem. Celem inwestycji jest umożliwienie mu powrotu do nauki w trybie stacjonarnym od września.
"Ta decyzja nie mogła być inna"
I przyznała, że został złożony już wniosek o pozwolenia na budowę. - Wiemy o tym, że jest już zgoda konserwatora, więc po wydaniu pozwolenia dyrekcja szkoły będzie mogła niezwłocznie przystąpić do tych prac, tak aby Dominik we wrześniu zaczął kolejną klasę w naszym liceum - doprecyzowała Michalska-Wilk.
Całość planowanych w placówce zmian to kwota około 200 tysięcy złotych. Radni podjęli decyzję o zabezpieczeniu ponad 40 tysięcy złotych na budowę podjazdu dla osób z niepełnosprawnością przy Liceum Mikołaja Kopernika w Radomiu. - Reszta kwoty będzie finansowana z wydatków bieżących - dodała wiceprezydent Radomia.
Jakie zmiany czekają szkołę?
Dyrektor Liceum im. Kopernika w Radomiu, Agnieszka Ścieglińska przyznała, że szkoła na ten moment nie jest przygotowana dla uczniów z niepełnosprawnościami, jednak już niebawem ma się to zmienić.
Toalety dla nauczycieli i uczniów zostaną wyburzone, a w ich miejsce powstaną nowe.
Pomagał kobiecie z wózkiem
Do tragicznego wypadku, w którym Dominik omal nie stracił życia, doszło 14 lutego w Woli Bierwieckiej pod Radomiem. 17-latek pomagał wysiąść z pociągu nieznajomej kobiecie z wózkiem dziecięcym. Kiedy wsiadał z powrotem, drzwi pociągu przytrzasnęły mu rękę, skład ruszył i Dominik dostał się pomiędzy pociąg a peron.
Przez prawie miesiąc po wypadku pozostawał w śpiączce farmakologicznej, a lekarze z Wojskowego Instytutu Medycznego przy ul. Szaserów w Warszawie walczyli o jego życie. Pod koniec kwietnia wrócił do domu. Czeka go długa rehabilitacja. W wyniku wypadku stracił obie nogi i część dłoni, konieczne będą protezy. Ich zakup będzie możliwy dzięki tysiącom Polaków, którzy wsparli zbiórkę.
17-latek stracił nogi. Kierownik pociągu przyznał się i wyraził skruchę