
W skrócie
W Warszawskim Szpitalu Południowym stwierdzono przypadek, w którym pacjentka otrzymała podczas procedury in vitro zarodek innej pary.
Szpital zgłosił ten incydent jako "zdarzenie niepożądane" do Ministerstwa Zdrowia, a odpowiedzialna osoba została odsunięta od pracy.
Prokuratura informowała wcześniej, że prowadzi postępowanie sprawdzające w sprawie nieprawidłowości, do jakich miało dochodzić w prosektorium placówki.
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Pacjentka Warszawskiego Szpitala Południowego podczas procedury in vitro miała otrzymać zarodek, który nie był genetycznie spokrewniony ani z nią, ani z jej partnerem - ustalił serwis Rynek Zdrowia.
Zdarzenie miało mieć miejsce miesiąc temu, a pomyłka została szybko odkryta. Placówka przekazała serwisowi, że do ciąży nie doszło "z uwagi na zastosowanie procedur bezpieczeństwa" .
Według ustaleń osoba odpowiedzialna za ten incydent miała zostać odsunięta od pracy .
Warszawski Szpital Południowy. Pomyłka przy procedurze in vitro
Sprawę jako "zdarzenie niepożądane" zgłoszono Ministerstwu Zdrowia , które wszczęło kontrolę. - Chcemy sprawdzić, czy doszło do zaniedbań, czy ludzkiego błędu, który pomimo dobrze działającej procedury kontrolnej i tak by się wydarzył - mówi źródło serwisu w resorcie. Sprawdzane jest m.in., czy możliwe było wcześniejsze wychwycenie błędu.