W piątek wicepremier, minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski spotkał się z szefem MSZ Ukrainy Andrijem Sybihą. Po zakończeniu spotkania szef ukraińskiej dyplomacji nie odpowiadał na pytania dziennikarzy i od razu odjechał. Kilka godzin później Sybiha opublikował wpis w serwisie X.
"Ukraina pozostaje otwarta na równy i szczery dialog. Zaproponowałem pakiet kroków antykryzysowych. Obejmuje on zainicjowanie konsultacji między naszymi Ministerstwami Spraw Zagranicznych, zorganizowanie spotkania ekspertów historyków II wojny światowej, którzy uczestniczyli w Polsko-Ukraińskim Kongresie Historyków w maju oraz zwrócenie się do przywódców religijnych obu narodów, aby wykorzystać ich autorytet w naszym dwustronnym dialogu" - napisał Sybiha.
Szef MSZ Ukrainy o relacjach z Polską: mamy wspólnego wroga
Sybiha podkreślił, że dla Ukrainy Polska jest kluczowa tak samo, jak Ukraina dla Polski. Dodał, że wspólnym wrogiem jest Rosja .
"Dziś Ukraina broni nie tylko swojego bezpieczeństwa, ale także bezpieczeństwa Polski i całej Europy. W 2022 roku, w naszej najtrudniejszej godzinie, Polska pierwsza wyciągnęła pomocną dłoń do Ukrainy, udzielając bezprecedensowego wsparcia" - napisał.
Ukraiński minister oświadczył, że jego kraj jest za to, i zawsze będzie, głęboko i szczerze wdzięczny. "Jak stwierdził prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski, odpowiedzi zawsze można znaleźć, jeśli jesteśmy gotowi być silnymi sąsiadami i jeśli naprawdę chcemy te odpowiedzi odnaleźć" - zanaczył.
Sybiha ocenił, że w ciągu ostatniego półtora roku dokonano znaczących postępów w przezwyciężaniu wrażliwych kwestii wspólnej przeszłości historycznej. "Odblokowano ekshumacje, a prace kongresu historyków zostały wznowione. Ukraina będzie nadal wydawać pozwolenia na prace poszukiwawcze i ekshumacyjne" - zapewnił.
Andrij Sybiha po spotkaniu z Radosławem SikorskimŹródło zdjęcia: PAP/Albert Zawada Sybiha: szanujemy historię innych
"Ponownie potwierdziłem Radkowi, że wybór nazwy jednostki przez ukraińską armię nie miał żadnego antypolskiego wymiaru. Szanujemy historię innych i oczekujemy tego samego podejścia do naszej własnej historii i niepodległości od naszych partnerów" - oświadczył szef ukraińskiej dyplomacji.
Jak napisał Sybiha, poinformował on Sikorskiego o sytuacji na liniach frontu oraz sukcesach Sił Zbrojnych Ukrainy, w szczególności o "skutecznych sankcjach dalekiego zasięgu wobec państwa agresora", czyli Rosji. Sankcje dalekiego zasięgu oznaczają ukraińskie ataki w głąb rosyjskiego terytorium.
"Otrzymałem zapewnienia, że Polska będzie niezłomnie kontynuować wsparcie Ukrainy we wzmacnianiu naszych zdolności obronnych. Szczegółowo omówiliśmy perspektywy współpracy wojskowo-technicznej i wymieniliśmy poglądy przed szczytem NATO w Ankarze" - wyliczył.
Andrij Sybiha po spotkaniu z Radosławem SikorskimŹródło zdjęcia: PAP/Albert Zawada Sybiha spotkał się z Sikorskim. "Nadszedł czas, by odłożyć emocje na bok"
Sybiha ujawnił także, że rozmowy w Warszawie dotyczyły również współpracy między ukraińskimi i polskimi przedsiębiorstwami, w szczególności wspólnych projektów na rzecz odbudowy Ukrainy. "Stwierdziliśmy, że URC-2026 w Gdańsku było wysoce udanym wydarzeniem, które pozytywnie wpłynęło na rozwój współpracy biznesowej między naszymi krajami" - napisał.
Minister spraw zagranicznych Ukrainy powiadomił, że podziękował stronie polskiej za szybkie reagowanie na przypadki nienawiści i ksenofobii wobec Ukraińców w Polsce.
"Chcę podziękować Radkowi za szczerą i konstruktywną rozmowę. Naszym zadaniem jako dyplomatów jest podtrzymywanie dialogu i wykorzystywanie każdego narzędzia w arsenale dyplomatycznym do rozwiązywania problemów" - oświadczył.
"Nadszedł czas, by odłożyć emocje na bok. Ukraina toczy egzystencjalną walkę przy wsparciu naszych sojuszników i partnerów. Posiadamy wystarczającą mądrość, znamy lekcje z naszej wspólnej historii i mamy wolę polityczną, by położyć kres oklaskom w Moskwie, która cieszy się z każdego narastającego napięcia między dwoma najbliższymi sąsiadami. Historia nam nie wybaczy, jeśli zmarnujemy tę szansę" - podkreślił Andrij Sybiha.