Pogodę w Polsce kształtuje niż Bernadette, którego centrum znajduję w okolicach Obwodu Królewieckiego. Układowi towarzyszy kilka frontów, które przynoszą zarówno ochłodzenie, jak i burze z opadami deszczu. Synoptycy podkreślają, że obecne warunki na północy kraju pasują bardziej do typowo jesiennej aury niż do lata.
Ochłodzenie o prawie 40 stopni CelsjuszaŹródło: TVN24 Ciepło zostało odcięte. Ogromna różnica temperatury
Niż Bernadette sprowadził do Polski zimne powietrze z północnego zachodu. Jednocześnie odciął nasz kraj od gorących mas znad Europy Zachodniej. Do tego różnica ciśnienia nad naszym krajem, wynosząca aż 20 hektopaskali, doprowadziła do powstania bardzo silnego wiatru. Taka sytuacja sprawiła, że anomalia temperatury w Polsce jest ujemna, co oznacza, że jest zimniej niż zwykle jest o tej porze roku. - My na razie przez kilka dni będziemy mieć tę ujemną anomalię temperatury - dodał Wasilewski.
Drastyczną zmianę aury w Polsce z gorącej na chłodną pokazują odczyty lokalnych stacji synoptycznych. Na mrozowisku Murawy Gorzowskie w województwie lubuskim w ciągu tygodnia temperatura spadła o prawie 40 stopni Celsjusza. 28 czerwca na stacji zmierzono 41,2 st. C (stacja znajduje się poza siecią IMGW , dlatego nie jest wartość nie jest uznawana za rekord Polski), a tydzień później termometry pokazały zaledwie 1,8 st. C. - Dla mnie to jest szokujące - skomentował Wasilewski.
Według prognoz większego ocieplenia możemy spodziewać się pod koniec tygodnia. W sobotę i w niedzielę w części kraju temperatura w ciągu dnia wyniesie około 25-27 stopni Celsjusza.
Kiedy będzie ciepłoŹródło: TVN24