RAK
    20 skeczów na 20-lecie Kabaretu Skeczów Męczących - część 2

    20 skeczów na 20-lecie Kabaretu Skeczów Męczących - część 2

    1514 odsłon
    20 skeczów na 20-lecie Kabaretu Skeczów Męczących - część 2

    20 skeczów na 20-lecie Kabaretu Skeczów Męczących - część 2

    Visibility: Public Uploaded by: KSM TV Uploaded at: 2025-11-24 Published at: Length: 11:01 Views: 23792 Likes: 660 Category: Entertainment

    Description

    Skecze KSM na YouTube to już ponad 200 milionów wyświetleń. Jakie były te najważniejsze ? Zobaczcie nigdzie i nigdy nie ujawniane tajemnice z nimi związane. W tym ekskluzywnym materiale dla fanów ujawniamy kuchnię KSM. Część druga specjalnie dla Was.

    Transcript

    Bo my lubimy czarny humor w ogóle to, ale żeby go czasami sprzedać publiczności to trzeba użyć jakiegoś wytrychu. I tym wytrychem była rodzina z Chrzcin i strażak Andrzej, który zaplanował w bardzo precyzyjny sposób swój pogrzeb. Jeżeli to ma być tak, jak dokładnie będzie na moim pogrzebie, to z typa musi być przed pochówkiem. Zaraz, zaraz. Jak stypa przed pochówkiem, bo też chciałbym być. Fantastyczny numer, w którym cały czas leżę. To jest numer marzenie przynajmniej dla artysty po 40. Więcej numerów leżanych uważam, że powinniśmy robić na tym etapie kariery. Zdejmij mu buty. No nie mogę, bo jak się schylę, to mnie boli. Ała, gdzieś to zdejmij mu buty. Ty nie możesz se sam ściągnąć, Adam. No naprawdę ja nie żyję. To ja nawet nie wiedziałem. Wiecie to dawno nieściągane. Załóż mu buty. Nie wiem, ja mam takie poczucie, że tam taki dziwny zapach zawsze podczas tego sketchu się gdzieś unosił. Taki jakiś taka atmosfera trochę taka mroczna. Od czasu do czasu trafiały się takie krzesełka. No bo tu jest to jest wygodne, jak widzicie. Zobaczcie, tu jest, no tu jest plastik, ale tu jest mięciutko, można by leżeć, ale czasami trafiały się takie plastikowe twarde krzesła, a najgorsze były jak były takie krzesło jak taka łódeczka. Nie wiem czy sobie to umiecie wyobrazić. Więc jak miałem takie trzy krzesła, to jedno to takie wybruszenie wrzynało się w środek kręgosłupa, a drugie bardzo było niewygodnie. Bardzo to była doskonała okazja, co mi się bardzo podobało, że można było tak normalnie sobie pożartować z chorób, czyli na przykład na co Andrzej zmarł, bo żarty z chorób są takie nie ten, a tam wchodziły bardzo fajnie. Pamiętasz jakiś? Y tak. Y to był grzybica. Na co ty odszedłeś? No ja nie wiem. A ja mam wiedzieć? No Jezus Maria, to co jest do wyboru? Dużo jest chorób. No nie wiem. To nie, to ja bym chciał, żeby to była taka szlachetna choroba. Grzybica. Grzybica jest szlachetna. No jest taki grzyb, borowich szlachetny. Ja tam wychodziłem w tym sketchu. Ten sketch trwał momentami nawet 25 minut i a ja wychodziłem tylko na koniec, na jakieś dwie minutki tego sketchu. I muszę wam powiedzieć, że zawsze jak chłopaki wychodzili do te na ten sketch, grali go, zawsze, przysięgam, zawsze szedłem do garderoby się wysikać. Wulgarna, wyuzdana kobieta to jest po prostu coś, co facetów kręci. A Jadwiga dokładnie taka jest. Na izbie przyjęć jeszcze chyba byłem wtedy agentem, bo mieliśmy dwie czy trzy części Jadwigi, której byłem takim bardzo nieudolnym agentem, którego Jadwiga zazwyczaj tam zgniatała, więc no bycie zgniatanym przez taką kobietę to czysta przyjemność. He Jadwigo, ustalmy to nowe hasło i pani przekaże wiadomość. Dobrze znika. No przecież pan mi zawraca z głowy jakimiś hasłami, proszę pana, to jest szpital. To jest wyjątkowo nieodpowiedzialne proszę pana. Tutaj trwa ciągła walka o ludzkie życie, proszę pana. Tutaj najważniejszy jest papier. Tutaj każda sekunda decyduje o ludzkim życiu. Przepraszam bardzo. Ja myślę, że ten skeż odniósł sukces właściwie dlatego, że jest tu zderzenie takiej właśnie mocnej kobiety, która zachowuje się momentami gorzej niż facet i ma odzywki gorsze niż facet. I to jest takie zdarzenie, że ludzie generalnie myślę, że ludzie, znaczy nie myślę, wiem o tym, że, bo jakby na naszych występach to się objawia, ludzie naprawdę kochają Jadwigę Paździerz. Nie no, Jadwigę to ja lubię, no ja lubię się tak czasem przebrać te fata łaszki zawsze to jakaś odmiana. Tam mogę sobie pokazać troszeczkę, trochę więcej. Tak, Jadwiga dużo do pokazania. I mi się kojarzy, zawsze mi się będzie kojarzyć z tym, że mieliśmy tam regionalizm jakiś w tym sketchu. Zawsze używaliśmy jakiegoś miasteczka, miasta, jakieś dzielnicy, którą musieliśmy wykorzystać w Sketchu. No i zdarzało się, że ja zazwyczaj miałem na karteczce napisaną, no i zdarzało się, że nie mam tej karteczki, a nie byłem sobie w stanie przypomnieć i wtedy zawsze się stresowałem. To stresująca taka sytuacja jest, kiedy masz coś powiedzieć i nie wiesz co. Który sejf wybierasz? Wybieram sejf numer 7. Dobrze, w takim razie mam przed sobą sejf numer 7. Jest w nim termin twojego badania. No ja jeszcze nie wiem kiedy to będzie. No mam nadzieję, że szybko. Szybko to możesz dostać w ryja w Daleszycach. Ja myślę, że w NFZcie taki tyran by się przydał jak Edwiga. Ona by tam wyprostowała wszystko, już by terminy były na jutro. Kupowałem ten strój w jakimś Ciucholandzie i on jeszcze wcześniej nie miał takich pasów i tego tutaj motylka takiego naszytego, tylko jak go prasowałem przed występami, to tu wypaliłem dziurę, tu wypaliłem i ten strój się trochę zmieniał, ale to jest ten sam strój, który był od pierwszego zagrania Jadwigi Paździerz. Jakbyś określił charakter jaki ma Jadwiga Pzierz. Kto to jest? O, nie mogę tego powiedzieć. To jest niecenzuralne w ogóle. Jaki to jest charakter? Nie jest delikatną babą. Jest taką kurde naprawdę momentami chamicą totalną. Ja lubię to stary sketz. bardzo jeden ze z takich no jeden ze naszych takich najstarszych, których zagraliśmy w telewizji. No co pijany graliśmy. Bardzo fajny sketz. Ja uwielbiam grać pijanego. Chłopaki, ja rozumiem, że jesteście moją rodziną, ale wesele było tydzień temu, a wy cały czas siedzicie u mnie w domu. No co? No miesiąc miodowy. Ale miesiąc miodowy to się spędza z żoną. No co? Przecież z nią też siedzimy. Mocny numer o tematyce ludycznej, wykonany jakościowo, uważam, bo jeżeli aktorzy tacy jak naszego poziomu wchodzą w tematykę, która jest im bliska, to jest to naturalne, mocne wesele. Tak, no nie grałbym tego już. sketz, w którym miałem no przyjemność występować w plastikowej koszuli, najbardziej plastikowej koszuli, jaka w zasadzie jaką miałem na sobie przez całe życie. To to nie wiem z czego to było zrobione, ale to kiedyś Michał ją prasował i ona się po prostu stopiła i to był plastik. No to była 100% plastiku. Zawsze się pociłem i ten pod nigdy nie wychodził na zewnątrz. Zawsze tam był pod tą koszulą. Ja to jak ściągałem, no to też taka sytuacja średnia. Piękny literacki sketz. Opowieść o weselu. No to to jakby tu Sketz i jego tytuł mają dużo wspólnego. Wiadomo jacy są ludzie na weselu. I tekst o Ani to jest autentyczny tekst, który został wypowiedziany przez księdza na ślubie mojego przyjaciela. Michaś, w twoim życiu było wiele kobiet. pięknych, mądrych. A ty wybrałeś Anię i jakoś tak nie? No nauki przedmałżeńskie to jakby kolejna sytuacja, gdzie Jadwiga Paździerz i gdzie postanowiliśmy ją skonfrontować z osobą z publiczności. Zawsze lubiłem numery, w których wpuszczaliśmy publiczność w swój świat, do siebie, na scenę. Nauki przedmałżeńskie były takim numerem, gdzie dziewczyna z publiczności grała z nami cały numer. Dużo, że dużo była tam ogrywana. Zawsze się fajnie tam bawiłem, bo akurat miałem przyjemność siedzieć przy niej, więc staraliśmy się ją przeprowadzić przez ten numer, żeby i ona się dobrze czuła, bo to ważne. Kochani, powiedzcie mi jak się poznaliście. No my z Sabinką poznaliśmy się tak troszkę nietuzinkowo jakby na dyskotece. Pamiętasz kochanie? Nie. Bardzo. Państwo nie zawsze jesteście jakby skorzy do tego, żeby wychodzić na scenę i zawsze w takich sytuacjach dzieją się różne nerwowe rzeczy. Aczkolwiek to był jedyny taki sketz, gdzie gdzie wydaje mi się, że tak dbaliśmy o ten komfort osoby, która była z publiczności, że nie jestem w stanie sobie przypomnieć żadnej anegdoty związanej z tym, żeby na przykład ktoś nam coś spierdolił. Pamiętam w klinice Skaczów Męczących y na tym miejscu usiadła Doda, gdzie wszyscy nam mówili, że oj, będzie ciężko, że tam możemy się nie dogadać, a naprawdę była fantastyczna. Witajcie na naukach przedmałżeńskich. No jesteśmy. No tak. Bardzo nam zależy w trybie pilnym. Tak. To jest nasza nowa katechetka, pani Jadwiga. Siema, Dero. Siema. Dzień dobry. A to jest ksiądz pedofil żak. Teofil. Mówiłem pani, Teofil. Każdy z nas, przynajmniej w moim wieku i i tym podobni mieli styczność z naukami przedmałżeńskimi, gdzie mogliśmy się utożsamić jakby z tą samą sytuacją. No to jest absurd. Ale no

    Czytaj cały artykuł u źródła — Kabaret Skeczów Męczących (KSM TV)

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era