Marta Kurzyńska, Interia: Jaka atmosfera panowała w kuluarach Rady Miasta Warszawy? Co mówią politycy Koalicji Obywatelskiej , gdy kamery są wyłączone?
Adrian Zandberg , lider Partii Razem: Panuje tam niebywałe samozadowolenie. Ekipa rządząca ewidentnie nie ma wobec siebie żadnych zarzutów.
Nie ma poczucia, że ta sprawa może pogrążyć rządzących?
- Koalicja Obywatelska najwyraźniej wierzy, że mają władzę w Warszawie z boskiego nadania na zawsze i że nigdy tej władzy nie stracą. To, co wydarzyło się w Szpitalu Południowym, to symptom. Tak wygląda władza, gdy nabierze przekonania, że wolno jej wszystko. Jaki był główny argument szefa klubu Koalicji? "Ale to my wygraliśmy wybory". Tak jakby cokolwiek to tłumaczyło w sprawie nadużyć.
Absolutorium dla Rafała Trzaskowskiego go nie wzmacnia?
- Ludzie zobaczyli właśnie, jak ten układ władzy wygląda w praktyce: obsceniczne pieniądze wypompowywane z publicznej kasy, politycy zachowujący się jak oligarchia, jakby państwo było ich własnością. Zresztą, z tego, co słyszę, to nie jest koniec tej historii. Nie to obiecywał Tusk wyborcom.
Czytaj cały artykuł u źródła — Interia