Jak informuje "Financial Times", prezydent USA chce podjąć taką decyzję, pomimo ostrzeżeń doradców, że może tym krokiem rozpętać wojnę handlową przed listopadowymi wyborami do Kongresu.
Nowe cła mogą zostać wdrożone jeszcze w tym tygodniu, zważywszy, że tymczasowe, również 10-procentowe taryfy nałożone wcześniej przez administrację USA wygasają w piątek - relacjonuje dziennik, powołując się na osoby znające szczegóły planów Trumpa. Cła te zostały wprowadzone w życie, gdy Sąd Najwyższy uznał za nieważne taryfy nałożone przez Trumpa w kwietniu 2025 roku w tzw. "dzień wyzwolenia".
Trump uderza w sąsiada. Wprowadza 50-procentowe cła
Nowe cła Trumpa
Nowe taryfy mają zostać ogłoszone na podstawie dochodzeń administracji, w ramach których wykryto takie praktyki jak praca przymusowa, co pozwala Trumpowi na wdrożenie ceł bez uciekania się, tak jak w 2025 roku, do uprawnień egzekutywy w stanach wyjątkowych , co zakwestionował Sąd Najwyższy - wyjaśnia brytyjski dziennik.
Administracja USA prowadzi też kolejne dochodzenia w sprawach związanych z handlem międzynarodowym, które mogłyby dać jej podstawę prawną do zaproponowania wyższych ceł.
Dwóch rozmówców "Financial Times" przekazało, że wysokiej rangi członkowie administracji rekomendują jednak Trumpowi zachowanie stabilnych relacji z partnerami handlowymi i honorowanie porozumień zawartych z nimi w 2025 roku, na mocy których cła zostały obniżone.
Rozmowy na temat wprowadzenia kolejnych ceł toczą się, gdy wojna z Iranem i tak już zwiększa koszty życia Amerykanów, zaś cła, a zwłaszcza wojna handlowa podniosłaby je jeszcze bardziej.
Sondaż przeprowadzony na zlecenie "Financial Times" wykazał, że ponad dwie trzecie ankietowanych nie aprobuje polityki Trumpa w odniesieniu do kosztów życia zwykłych obywateli.
Negocjacje z partnerami handlowymi
Dziennik podaje, że urzędnicy administracji USA starają się namówić prezydenta na podjęcie negocjacji z partnerami handlowymi zamiast nakładania ceł, zwłaszcza w świetle problemów z dostawami metali ziem rzadkich, jakie wynikły na skutek wojny handlowej z Chinami .
"Nie oznacza to, że podwyżki ceł są już za nami (...), ale sugeruje, że pojawiły się apele o bardziej ostrożne podejście, zwłaszcza w okresie przed wyborami środka kadencji (do Kongresu USA - red.)" - ocenia wiceprezeska think tanku Asia Society Policy Institute, Wendy Cutler.
Trump zmienia reguły gry. Już nie chodzi mu tylko o wydatki Europy
Nowe taryfy mają dotyczyć 60 państw w ramach retorsji za pracę przymusową bądź w związku z "nadmiarowymi zdolnościami produkcyjnymi". Ten drugi przypadek dotyczy importu z: UE, Chin, Singapuru, Szwajcarii, Norwegii, Indonezji, Malezji, Kambodży , Tajlandii, Korei Południowej, Wietnamu, Tajwanu, Bangladeszu, Meksyku, Japonii i Indii. Mają one wynosić od 10 do 12,5 proc.
Donald Trump we wtorek ogłosił wprowadzenie dodatkowych, 50-procentowych ceł na część towarów z Kanady. Nowe taryfy są "odpowiedzią na dyskryminacyjne traktowanie amerykańskich produktów przez Kanadę" - przekazała administracja USA. Cła mają wejść w życie 30 dni po podpisaniu wtorkowej proklamacji. Dotyczą wielu różnych towarów: od wina, przez kije hokejowe, po cement - wymienił Biały Dom.