
W wieku zaledwie 19 lat Lamine Yamal dotarł do finału Mistrzostw Świata. Dla wielu byłby to szczyt marzeń, ale on mówi, że największe szczęście daje mu coś zupełnie innego.
Hiszpania zagra w niedzielnym finale, a Yamal jest jedną z największych gwiazd drużyny. Dzień po swoich 19. urodzinach wywalczył rzut karny w zwycięskim meczu z Francją (2:0).
Gdy zapytano go, z czego jest najbardziej dumny, nie wspomniał o piłce. Dorastał z mamą w skromnym mieszkaniu, w ubogiej dzielnicy. Dziś największą radość sprawia mu to, że może zapewnić swojej mamie lepsze życie i dać młodszemu bratu, Keyne'owi, dzieciństwo, którego sam nigdy nie miał.
To chyba najpiękniejsza definicja sukcesu