Aktualizacja: 03.07.2026 18:30 Publikacja: 03.07.2026 17:35 Szpital Południowy Foto: PAP, Marcin Obara Z ustaleń wynika, że do zdarzenia doszło około miesiąc temu. Według nieoficjalnych informacji przyczyną był błąd ludz
Szpital Południowy
Foto: PAP, Marcin Obara
Z ustaleń wynika, że do zdarzenia doszło około miesiąc temu. Według nieoficjalnych informacji przyczyną był błąd ludzki. Nieprawidłowość miała zostać bardzo szybko wykryta przez zespół embriologów.
Jak przekazali rozmówcy redakcji, pacjentce podano zarodek należący do innej pary. Szpital Południowy podkreśla jednak, że zadziałały procedury bezpieczeństwa i nie doszło do ciąży.
Placówka zgłosiła incydent do Ministerstwa Zdrowia jako zdarzenie niepożądane, zgodnie z obowiązującymi przepisami. Z nieoficjalnych ustaleń wynika również, że osoba odpowiedzialna za błąd została odsunięta od pracy.
Dostęp do publicznej ochrony zdrowia musi być równy - oświadczył na konferencji prasowej premier Donald Tusk. Premier poinformował, że do wtorku da...
Nieoficjalnie: problem mógł dotyczyć pacjentek o podobnych danych
Jak wynika z nieoficjalnych informacji, sprawa mogła dotyczyć pacjentek o zbieżnych danych osobowych. Do błędu miało dojść na etapie identyfikacji zarodka i jego rozmrożenia.
Rozmówcy Rynku Zdrowia podkreślają, że choć takie sytuacje należą do rzadkich, są jednocześnie uznawane za jedne z najpoważniejszych zdarzeń niepożądanych w medycynie rozrodu. Zwracają uwagę, że podobne przypadki opisywano już w literaturze medycznej, a ich przyczyną najczęściej okazuje się czynnik ludzki.
System raportowania takich zdarzeń ma służyć nie tylko ich rejestrowaniu, ale także analizie przyczyn i wdrażaniu rozwiązań, które pozwolą uniknąć podobnych incydentów w przyszłości.
2 lutego 2026 r. SOR Mazowieckiego Szpitala Bródnowskiego został bez części personelu medycznego. W pracy nie stawiło się trzech lekarzy. Później d...
Szpital objął wsparciem obie pary
Z informacji uzyskanych przez Rynek Zdrowia wynika, że obie pary zadeklarowały chęć dalszego pozostania pod opieką ośrodka. Szpital miał zapewnić wsparcie obu kobietom oraz ich bliskim.
Redakcja zwróciła się także do Rzecznika Praw Pacjenta. Jak przekazano, do Biura RPP nie wpłynęły zawiadomienia dotyczące nieprawidłowości związanych z procedurą in vitro w Szpitalu Południowym.
Sprawa będzie teraz szczegółowo analizowana przez Ministerstwo Zdrowia. Wyniki kontroli mają odpowiedzieć na pytania dotyczące przyczyn incydentu, ewentualnych zaniedbań oraz skuteczności obowiązujących procedur bezpieczeństwa.
Jak podkreśla sam szpital, już samo zgłoszenie sprawy do resortu jako zdarzenia niepożądanego ma świadczyć o podjęciu działań zmierzających do transparentnego wyjaśnienia sytuacji.
W warszawskim Szpitalu Południowym miało dochodzić do nielegalnego handlu usługami pogrzebowymi oraz ciałami zmarłych pacjentów. Z relacji rodzin,...