
Pacjenci sprawdzający terminy leczenia w wyszukiwarce NFZ mogą zauważyć nową informację. Fundusz zmienił 'pierwszy wolny termin' na nowy wskaźnik. Co to jest PCUŚ i co oznacza dla pacjentów?
Z tego artykułu dowiesz się:
Co to jest PCUŚ w Informatorze o Terminach Leczenia NFZ.
Dlaczego PCUĆ zastąpił Pierwszy Wolny Termin.
Dlaczego NFZ wprowadził zmianę w informowaniu o terminach wizyt.
PCUŚ NFZ zamiast 'pierwszego wolnego terminu'
Do tej pory w Informatorze o Terminach Leczenia NFZ pacjent mógł sprawdzić, jaki jest najbliższy dostępny termin udzielenia świadczenia w danej placówce. Była to data przekazywana przez placówkę do NFZ i prezentowana osobom szukającym miejsca w kolejce. Od 1 lipca NFZ zmienił sposób prezentowania tych danych. Zamiast konkretnej daty, pacjent widzi prognozowany czas na udzielenie świadczenia (PCUŚ), czyli informację, ile orientacyjnie może potrwać oczekiwanie na wizytę lub badanie .
PCUŚ NFZ jest przedstawiany w dniach, a jeśli oczekiwanie przekracza 30 dni - w miesiącach i tygodniach. Przykładowo: zamiast informacji "najbliższa wizyta 15 września", pacjent otrzymuje informację "przewidywany czas oczekiwania wynosi około 2 miesięcy".
Co PCUŚ oznacza dla pacjentów?
NFZ tłumaczy zmianę tym, że data pierwszego wolnego terminu nie zawsze pokazuje, ile naprawdę trzeba będzie czekać na leczenie. Kolejki stale się zmieniają - jedni pacjenci odwołują wizyty, inni dopiero się zapisują, a placówki każdego dnia przyjmują różną liczbę osób. Dlatego zamiast pojedynczej daty, Fundusz chce pokazywać przewidywany czas oczekiwania.
NFZ rozszerzył listę. Do tych specjalistów nie trzeba już skierowania
Co to oznacza dla pacjentów? Fundusz podkreśla, że wprowadzenie PCUŚ w żaden sposób nie zmienia sposobu zapisywania się do lekarza. Pacjent nadal umawia wizytę na konkretny termin w wybranej placówce. Zmienia się jedynie sposób prezentowania informacji o kolejkach w internetowej wyszukiwarce terminów NFZ.
Źródło: Radio ZET/gov.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET
Tu się dzieje