Pacjenci z niską wiedzą zdrowotną generują znacznie wyższe koszty dla systemu ochrony zdrowia – nawet trzy razy więcej niż pacjenci wyedukowani.
Obniżenie odsetka osób z najniższym poziomem wiedzy zdrowotnej o 25% mogłoby przynieść oszczędności rzędu 16 miliardów złotych rocznie.
Samoleczenie powinno być postrzegane jako fundament systemu zdrowia, a nie margines.
Rośnie liczba pacjentów, którzy szukają informacji zdrowotnych w internecie, co niesie ryzyko dezinformacji, szczególnie wśród młodszych użytkowników.
Kluczowe jest wzmocnienie kompetencji zdrowotnych obywateli oraz lepsza koordynacja procesów leczenia w szpitalach.
Polska ochrona zdrowia coraz bardziej zderza się z ograniczeniami kadrowymi, finansowymi i demograficznymi. Jednym z kluczowych wyzwań staje się rola pacjenta — nie jako biernego odbiorcy świadczeń, lecz świadomego uczestnika procesu leczenia. — Pacjent, który ma niską wiedzę, jest trzykrotnie droższy dla systemu. Mamy precyzyjne dane dla Polski, które mówią o tym, że jest to 10 tys. złotych na pacjenta o najniższej wiedzy w ciągu roku w porównaniu z pacjentem wyedukowanym, który kosztuje system około 3 tys. — podkreśla na łamach Medonetu ekspertka Agnieszka Kępińska-Sadowska, dyrektor ds. komunikacji w Haleon.
Posłuchaj artykułu