Marcin Kierwiński domaga się przeprosin oraz wpłaty 10 tys. zł na cel społeczny od Marceliny Zawiszy. Poszło o wpis w portalu X, w którym posłanka wiąże go z nieprawidłowościami w systemie ochrony zdrowia. Zawisza zapowiada w Zero.pl, że nie złoży przeprosin i jest gotowa na sprawę sądową.
Najważniejsze informacje:
Marcin Kierwiński żąda od Marceliny Zawiszy publicznych przeprosin za jej wpis w portalu X.
Posłanka Marcelina Zawisza odmawia przeprosin i deklaruje walkę w sądzie.
Konflikt dotyczy podejrzeń o nieprawidłowości w Szpitalu Południowym w Warszawie.
Adwokat Marcina Kierwińskiego 24 czerwca 2026 r. wystosował do Marceliny Zawiszy wezwanie o usunięcie skutków naruszenia dóbr osobistych. Żądanie dotyczy wpisu opublikowanego przez posłankę na platformie X . W poście Zawisza przedstawiła tezę o istnieniu specjalnych układów politycznych w Warszawie, z którymi miała być związana osoba Marcina Kierwińskiego.
Z naszym przepisem dnia już nigdy nie upieczesz udek solo. Przykryj je tą pierzynką, a nie pożałujesz
Treść wpisu Zawiszy ws. Kierwińskiego
Wpis posłanki Partii Razem z 24 czerwca brzmiał: " Kierwiński od lat tworzy w Warszawie układ! Wystarczy mieć legitymację partyjną i wysoko postawionych rodziców , żeby dla banana bez doświadczenia stworzyć stanowisko za miliony. A to, że ktoś może umrzeć? W nosie to mają. Do tego prowadzi koryciarstwo! Kierwiński do dymisji!"
Wpis zebrał ponad dwa tysiące polubień oraz został wyświetlony przez 32 tys. użytkowników platformy X.
Jakie konsekwencje zapowiada Marcin Kierwiński?
Polityk Koalicji Obywatelskiej domaga się nie tylko publicznych przeprosin w formie "podwieszonego" wpisu w portalu X, ale również wpłaty 10 tys. zł na rzecz Ochotniczej Straży Pożarnej w Królewie na Mazowszu . Według adwokata Kierwińskiego posłanka powinna przyznać, że "bezpodstawnie insynuowała jakoby Marcin Kierwiński tworzył układ, przez który umierają ludzie".
Marcin Kierwiński w rozmowie z portalem Zero.pl podkreśla, że w sprawie tej nie występuje jako minister spraw wewnętrznych i administracji, a jako osoba prywatna . Jego zdaniem chodzi o prawdziwość prezentowanych tez, a nie zwykłą krytykę osoby publicznej.
Dodatkowo uważa, że każdy uczestnik życia publicznego powinien dbać o rzetelność przekazywanych informacji.
Jak odpowiada Marcelina Zawisza na żądania Kierwińskiego?
Posłanka Marcelina Zawisza zapowiedziała w rozmowie z portalem Zero.pl, że nie zamierza przepraszać ani uiszczać żądanej kwoty . Podkreśliła, że będzie jeszcze głośniej mówić o patologiach, które według niej niszczą państwo i system polityczny.
Poza tym posłanka zaznacza, że nie żałuje swoich słów, ponieważ - jak twierdzi - politycy od lat traktują państwo jak miejsce do podziału po wyborach. - Dlatego usługi publiczne są źle zarządzane i działają źle. Bo zamiast osób kompetentnych - są aparatczycy . Faceci, którzy dostają etat dyrektora szpitala jako nagrodę pocieszenia, bo się nie dostali do Sejmu albo do rady miasta - wskazuje Zawisza.
Posłanka zamieściła także wpis w mediach społecznościowych. "Pan Kierwiński panikuje, bo nie ma nad nami władzy. Partii Razem nie można kupić za stanowiska dla nas czy dla naszych rodzin, nie da się 'załatwić', żebyśmy się zamknęli. To widocznie pana ministra przeraża więc rzuca groźbami pozwów na prawo i lewo. Moim zdaniem to dyskwalifikujące dla demokratycznego polityka, a już zwłaszcza - dla ministra nadzorującego resort siłowy. Pan Kierwiński pokazał tym groźbami swoją prawdziwą twarz. Ja się nie mam czego wstydzić. On - tak" - napisała. Czy Marcin Kierwiński podejmował już podobne kroki wobec innych osób?
To nie pierwszy przypadek, kiedy Marcin Kierwiński domaga się usunięcia skutków naruszenia dóbr osobistych. Polityk skierował podobne żądanie wobec lekarza Wiesława Franasa . Medyk ten upublicznił swoją korespondencję z Kierwińskim oraz twierdził publicznie, że polityk wiedział o nieprawidłowościach dotyczących zatrudnienia Dawida Kacprzyka i istnienia tzw. saloniku VIP w Szpitalu Południowym . Kierwiński stanowczo zaprzeczył tym oskarżeniom.
Podobny apel wystosował również do dziennikarki Joanny Miziołek po jej wpisie na platformie X , w którym nawiązała do rzekomej korespondencji na temat pomieszczeń VIP w warszawskim szpitalu.
W strukturach Wirtualnej Polski od 2018 roku. Wywodzi się ze sportu i to w tej dziedzinie zaczynał przygodę z dziennikarstwem. Opolanin na emigracji w Krakowie. Po powrotach do domu rodzinnego wita go stęskniony (i głodny) kocur brytyjski.
Czytaj cały artykuł u źródła — Wirtualna Polska — Wiadomości