
Prawnicy reprezentujący rodzinę zamordowanej w Ekwadorze polskiej aktywistki Moniki Silvy Koniuszek ogłosili w piątek, że tamtejsza prokuratura utrudnia im dostęp do akt sprawy. Narusza to prawa ofiary i jej rodziny – ocenili w komunikacie przesłanym m.in. do PAP.
Z tego artykułu dowiesz się:
Jakie trudności napotykają prawnicy rodziny Moniki Silvy.
Dlaczego prokuratura odmówiła dostępu do akt sprawy.
Co wskazują wyniki autopsji Moniki Silvy.
Które organizacje reprezentują rodzinę Silvy w śledztwie.
Śledztwo w sprawie śmierci Moniki Silvy Koniuszek. Prawnicy mówią o kolejnych przeszkodach
W oświadczeniu podkreślono, że Ekwadorskie Centrum Promocji i Działań na rzecz Kobiet (CEPAM Guayaquil) i Stały Komitet Obrony Praw Człowieka (CDH) dysponują pełnomocnictwem rodziny, które znajduje się w aktach sprawy i jest „doskonale znane prowadzącemu ją prokuratorowi”. „Mimo to wielokrotnie utrudniano nam pełny i terminowy dostęp do akt śledztwa ” – napisały w komunikacie CEPAM i CDH. Wymieniły w tym kontekście takie działania jak niewysyłanie powiadomień na adresy e-mail wskazane w pełnomocnictwie, odmowę lub opóźnianie przekazywania kompletnych kopii akt oraz ograniczanie dostępu do nich upoważnionym przez rodzinę prawnikom.
Prokuratura odmówiła wglądu do dokumentów. „To naruszenie praw rodziny”
Według komunikatu w piątek prowadząca sprawę prokuratura w Manglaralto odmówiła prawnikom CDH i CEPAM Guayaquil dostępu do akt sprawy. „Działanie to stanowi poważne naruszenie praw ofiary i jej rodziny” – napisano.
Rzeczniczka CEPAM Nadya Donoso wyjaśniła PAP, że w aktach, do których dostęp jest ograniczany, znajdują się wszelkie dokumenty dotyczące śledztwa. – Mogą to być wyniki badań związanych z autopsją, informacje o zeznaniach złożonych przez świadków i osobach wezwanych na przesłuchania. Wszystko to, co dotyczy trwającego postępowania przygotowawczego – dodała. „Domagamy się traktowania tej sprawy z szacunkiem, rzetelnością i przejrzystością, odpowiadającą jej wadze i statusowi Moniki Koniuszek jako obrończyni praw człowieka. Prokuratura ma obowiązek zagwarantować rzeczywisty dostęp rodziny i jej przedstawicieli prawnych do akt, bez utrudnień administracyjnych i arbitralnych ograniczeń” – napisano w komunikacie.
Polka znaleziona martwa w mieszkaniu. Najpierw mówiono o samobójstwie
Mieszkająca od ponad 10 lat w Ekwadorze polska aktywistka była prezeską fundacji La Integridad. Nagłaśniała m.in. przypadki domniemanej korupcji władz i nieprawidłowości w obrocie ziemią, wiązane przez media z wpływowymi politykami i biznesmenami. Od miesięcy informowała, że otrzymuje groźby i obawia się o swoje życie. 8 czerwca Silva została znaleziona martwa w swoim mieszkaniu w Montanicie, niedaleko Manglaralto, w nadmorskiej prowincji Santa Elena. Śledztwo w sprawie okoliczności jej śmierci prowadzi zarówno prokuratura ekwadorska, jak i polska. Postępowanie przygotowawcze w Ekwadorze jest niejawne, a prokuratura nie ujawnia szczegółów na jego temat.
Dzień po śmierci Silvy szef ekwadorskiego MSW John Reimberg oświadczył publicznie, że podejrzewa się samobójstwo . Tej wersji zaprzeczyły jednak wyniki autopsji, które wskazują na to, że Silva została zamordowana. O tych ustaleniach informowali PAP w czerwcu przedstawiciele CDH. 7 lipca Prokuratura Okręgowa w Olsztynie, która otrzymała pocztą dyplomatyczną wstępny raport z sekcji zwłok, potwierdziła, że wynika z niego, iż śmierć Silvy była wynikiem celowego działania osób trzecich.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET
Tu się dzieje