W poniedziałek, 29 czerwca, firma Hotres, będąca dostawcą oprogramowania do zarządzania hotelami i apartamentami, odnotowała naruszenie bezpieczeństwa. Według przekazanych informacji tamtej nocy doszło do zmasowanego ataku z wielu niezależnych adresów IP, w wyniku którego nieuprawniona osoba uzyskała dostęp do części danych rezerwacyjnych.
Atak hakerski. "Ok. 2000 rezerwacji"
"W wyniku tych działań, hakerowi udało się odczytać dane ok. 2000 rezerwacji. Były to głównie rezerwacje wakacyjne - haker szukał pobytów w lipcu i sierpniu. Niestety nie mamy danych, które rezerwacje zostały pozyskane" - przekazała firma w odpowiedzi na zapytanie redakcji biznesowej tvn24.pl.
Wśród potencjalnie ujawnionych danych mogły znaleźć się: imię i nazwisko gościa, numer telefonu, adres e‑mail, data pobytu oraz kwota rezerwacji. Hotres podkreśla, że dane płatnicze nie były przechowywane w systemie i nie zostały naruszone.
Szukasz hotelu na wakacje? Pamiętaj o tych pięciu rzeczach
Wyciekły dane o rezerwacjach
Według wstępnych ustaleń atak został przeprowadzony z poziomu zalogowanego konta użytkownika systemu Hotres. Oznacza to, że cyberprzestępca prawdopodobnie wcześniej uzyskał dane logowania jednego z klientów. W związku z tym zabezpieczenia chroniące wewnętrzne konta użytkowników okazały się mniej skuteczne niż te stosowane w publicznych usługach, takich jak Booking Engine czy API.
"Natychmiast po wykryciu ataku podnieśliśmy poziom zapory Firewall i obecnie analizujemy logi. Zlecimy też audyt bezpieczeństwa zewnętrznej firmie. Podniesienie zabezpieczeń skutkowało wylogowaniem wszystkich użytkowników i koniecznością zmiany hasła (chyba, że włączona była autoryzacja dwuetapowa)" - przekazali przedstawiciele firmy.
Fałszywe inwestycje w sieci. Wydano ostrzeżenie
Oszuści próbują wyłudzać pieniądze
Niebezpiecznik.pl ostrzegł, że ujawnione dane są już wykorzystywane. "Włamywacze uzyskali dostęp do danych gości hotelowych różnych obiektów obsługiwanych przez system Hotres i do wielu z nich już skierowali fałszywe, ale bardzo wiarygodnie wyglądające wiadomości e-mail mające na celu wyłudzenie pieniędzy" - napisał portal.
"Od wczoraj klienci, którzy mają rezerwację [w naszym hotelu — dop. red.] otrzymują na whatsappie wiadomości o złożonej rezerwacji z dokładnymi danymi oraz linkiem do płatności, co jest próbą wyłudzenia opłaty" - informował pracownik jednego z hoteli, cytowany przez portal.
Dodał też: "Sytuacja nie jest pojedynczym przypadkiem i dostają je również klienci innych hoteli".