Ewa Krasnodębska, polska aktorka, obchodziła niedawno 101. urodziny.
W wystąpieniu w Polskim Radiu RDC podzieliła się refleksjami na temat współczesnej młodzieży.
Zauważyła, że relacje międzyludzkie obecnie są słabsze w porównaniu do jej młodości.
Podkreśliła, że młodzi ludzie nie rozumieją nieuchronności starzenia się i jego skutków.
Mimo zaawansowanego wieku, Krasnodębska nadal interesuje się światem i pisze wiersze.
Ewa Krasnodębska, czyli najstarsza polska aktorka, skończyła niedawno 101 lat. Z tej okazji gościła w Polskim Radiu RDC i udzieliła rzadkiego wywiadu. Opowiedziała w nim o perspektywie na zmianę czasów. — Dzisiejsza młodość tego w ogóle nie rozumie i nie widzi — mówi o "kulcie młodości".
Posłuchaj artykułu
Jest najstarszą żyjącą aktorką w Polsce
101-letnia Ewa Krasnodębska o młodych. "Tego nie rozumieją i nie widzą"
Nie lubię być wyłączona z życia — mimo mojego wieku staram się śledzić, co się dzieje w świecie, jak się świat rozwija, jak ludzie się w tym odnajdują. Przeżyła porażenie piorunem, zatrucie i śmierć kliniczną. Dziś ma 101 lat
Teraz jest kult młodości, pełnej sprawności. I nie mają świadomości tego, że życie idzie w kierunku zakończenia. Czyli osłabienie, najpierw widzenia świata, potem niemożność ogarnięcia tego, co się zwie dla nas światem. I to jest niezmienny proces. Dotyka każdego człowieka, który się starzeje. I dzisiejsza młodość tego w ogóle nie rozumie i nie widzi. Takie jest moje odczucie Mateusz Kamiński