
„W związku z aktywnością wulkaniczną, która miała miejsce w nocy z niedzieli 5 lipca na poniedziałek 6 lipca, wszystkie przyloty pozostają zawieszone, a odloty są całkowicie wstrzymane – obecnie do godziny 14:00” - informuje w dzisiejszym komunikacie lotnisko w Katanii. Port zaapelował do pasażerów, by nie przyjeżdżali na lotnisko bez sprawdzenia statusu swojego lotu.
Podróżni są proszeni o śledzenie kolejnych komunikatów. Nawet, jeżeli loty zostaną dziś wznowione , powrót sytuacji do normy może potrwać.
Wcześniej na lotnisku występowały częściowe utrudnienia. Najpierw przyloty ograniczono do 5 na godzinę, a później zawieszono je zupełnie. Zamykano też różne sektory pasa startowego ze względu na unoszący się w powietrzu wulkaniczny pył.
Loty z Polski do Katanii obsługuje m.in. czarterowa linia Enter Air. Wczoraj informowała, że samolot z Warszawy został skierowany na lotnisko zapasowe w Palermo. Stamtąd pasażerów dowieziono do Katanii autobusami.
Na Gorącą Linię RMF FM dostaliśmy informację o grupie Polaków, która w niedzielne popołudnie miała wylecieć z Katanii do Katowic. „Są wśród nas osoby starsze, niepełnosprawne oraz dzieci” - napisała pani Marta. Jak relacjonowała, turyści otrzymują sprzeczne informacje i są zdezorientowani.
Najważniejsze Fakty