RAK
    Grzegorz Braun zakłócił obchody w Jedwabnem. „Polska brunatnieje”

    Grzegorz Braun zakłócił obchody w Jedwabnem. „Polska brunatnieje”

    3177 odsłon
    Grzegorz Braun zakłócił obchody w Jedwabnem. „Polska brunatnieje”

    Oficjalne obchody 85. rocznicy mordu w Jedwabnem

    Główne uroczystości odbyły się tradycyjnie przy pomniku stojącym w miejscu dawnej stodoły , w której 10 lipca 1941 roku zamordowano żydowskich mieszkańców Jedwabnego.

    Hołd ofiarom oddali przedstawiciele ambasad Izraela i Stanów Zjednoczonych, marszałkini Senatu Małgorzata Kidawa-Błońska, marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty oraz minister Wojciech Kolarski, reprezentujący prezydenta Karola Nawrockiego.

    Na uroczystości zapraszali naczelny rabin Polski Michael Schudrich oraz zarząd Gminy Wyznaniowej Żydowskiej w Warszawie. Nie wygłaszano przemówień. Rabin Michael Schudrich, ks. Wojciech Lemański i pastor Michał Jabłoński odmówili modlitwy za zmarłych. Odczytano nazwiska ofiar, złożono kwiaty, na pomniku położono kamienie i zapalono znicze.

    Jesteśmy tutaj, by modlić się, jesteśmy tutaj, by żałować. Najważniejsze jest to, że robimy to razem - rozpoczął modlitwę rabin. W tym roku teren oficjalnych uroczystości jest osłonięty namiotem plenerowym, ogrodzony barierkami i ochraniany przez służby. Podobnie jak w poprzednich latach, w obchodach nie uczestniczyli mieszkańcy ani burmistrz Jedwabnego.

    Grzegorz Braun postawił krzyż obok miejsca pamięci

    Równolegle do oficjalnych obchodów, na sąsiedniej działce należącej do Fundacji Osuchowa, założonej przez Grzegorza Brauna, odbywało się osobne wydarzenie.

    Jego centralnym punktem było ustawienie ponadpięciometrowego krzyża oraz odsłonięcie tablicy z napisem zawierającym określenie „rosyjsko-żydowski sowietyzm” . Braun przekonywał, że w miejscu pamięci brakowało – jak mówił – „katolickiego punktu odniesienia”, a jednocześnie podważał obecny sposób upamiętnienia ofiar.

    Podczas swojego wystąpienia polityk atakował również naczelnego rabina Polski Michaela Schudricha , nazywając go „szachrajem” i publicznie żądając aresztowania i wydalenia go z Polski.

    Uczestnicy obchodów: Polska brunatnieje

    Działania podejmowane w sąsiedztwie pomnika spotkały się z oburzeniem uczestników oficjalnych uroczystości, którzy oceniali je jako próbę zakłócenia obchodów i pamięci o ofiarach.

    Jestem załamana. Nie wiedziałam, że będzie tu tyle szumowiny. Polska brunatnieje – powiedziała jedna z uczestniczek cytowana przez „Gazetę Wyborczą”.

    Ze względu na napiętą sytuację bezpieczeństwa pilnowało ponad stu policjantów. Wprowadzono również zakaz lotów dronów w promieniu pół kilometra od miejsca uroczystości. Obecni byli także funkcjonariusze Służby Ochrony Państwa oraz służby odpowiedzialne za bezpieczeństwo zagranicznych delegacji.

    Równoległe wydarzenia środowisk kwestionujących udział Polaków

    Po drugiej stronie pomnika swoje wydarzenia organizowały również środowiska skupione wokół publicysty Wojciecha Sumlińskiego, współautora trylogii „Powrót do Jedwabnego”. Uczestnicy kwestionowali udział Polaków w zbrodni i przekonywali o konieczności wznowienia ekshumacji oraz przeniesienia szczątków ofiar na cmentarz żydowski .

    Program obejmował debaty, wykłady oraz projekcję filmu „Jedwabne. Historia prawdziwa”. Zaprezentowano także wystawę zatytułowaną „Pięciu twórców kłamstwa jedwabieńskiego”, na której znalazły się plansze z wizerunkami m.in. Michaela Schudricha, Jana Tomasza Grossa oraz byłych prezydentów Aleksandra Kwaśniewskiego, Lecha Kaczyńskiego i Bronisława Komorowskiego.

    Włodzimierz Czarzasty: Historii nie można zakłamywać

    Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty podkreślił, że niezależnie od okoliczności historii nie wolno fałszować.

    Historii nie można zakłamywać. Żadnej, bez względu na to, czy to jest zbrodnia wołyńska, czy popełniona w Jedwabnem – powiedział dziennikarzom. Minister Wojciech Kolarski zaznaczył natomiast, że nie utożsamia reprezentowanego przez siebie prezydenta z wydarzeniami organizowanymi w sąsiedztwie pomnika.

    Jeszcze przed uroczystościami ambasador Stanów Zjednoczonych w Polsce Tom Rose napisał, że rocznica mordu w Jedwabnem należy do ofiar, a nie do sprawców ani osób próbujących usprawiedliwiać zbrodnię.

    Ustalenia IPN w sprawie mordu w Jedwabnem

    Z ustaleń Instytutu Pamięci Narodowej wynika, że 10 lipca 1941 roku grupa polskich mieszkańców Jedwabnego i okolic zamordowała co najmniej 340 swoich żydowskich sąsiadów. Większość ofiar została spalona żywcem w stodole .

    IPN wskazał, że zbrodnia została dokonana z niemieckiej inspiracji, jednak jej bezpośrednimi wykonawcami było co najmniej 40 Polaków z Jedwabnego i okolic. Śledztwo zostało umorzone w 2003 roku z powodu braku wystarczających dowodów wobec osób innych niż te osądzone po II wojnie światowej.

    Pomnik upamiętniający ofiary stanął w Jedwabnem w 2001 roku. Nie zawiera informacji o sprawcach zbrodni.

    Czytaj cały artykuł u źródła — RMF24 GNews

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era