
Sztuczną pochwę zalecam w gabinecie do treningu masturbacyjnego w dwóch przypadkach: gdy mężczyzna nie potrafi ejakulować w pochwie oraz gdy zmaga się z problemami z wytryskiem. Ten prosty przedmiot pomaga w desensybilizacji (odwrażliwieniu) mężczyzny przyzwyczajonego do uchwytu własnej dłoni – owego „idiosynkratycznego stylu” (technika, której nie odtworzy ręka, usta czy pochwa partnerki) – często powiązanego właśnie z opóźnionym wytryskiem. Trening działa, jeśli mężczyzna faktycznie przestrzega protokołu i używa urządzenia. I tutaj właśnie pojawia się problem.
Opór pacjenta