RAK
    Szef MSZ ucina atak Kijowa. "Wydaje mi się, że lepiej tonować emocje"

    Szef MSZ ucina atak Kijowa. "Wydaje mi się, że lepiej tonować emocje"

    1697 odsłon
    Szef MSZ ucina atak Kijowa. "Wydaje mi się, że lepiej tonować emocje"
    • Wydaje mi się, że lepiej tonować emocje, bo to Ukraina potrzebuje wsparcia Zachodu - powiedział Radosław Sikorski. Podczas odbywającego się szczytu NATO szef MSZ odpowiedział w ten sposób szefowi ukraińskiego wywiadu wojskowego. W ostatnich dniach napięcia dyplomatyczne między krajami osiągnęły krytyczny poziom w związku ze zbliżającą się rocznicą rzezi na Wołyniu.

    Najważniejsze informacje:

    Radosław Sikorski stanowczo odpowiedział na kontrowersyjny wywiad ukraińskiego urzędnika wysokiego szczebla Kyryła Budanowa.

    Szef MSZ odbył w tej sprawie rozmowę ze swoim ukraińskim odpowiednikiem, ministrem spraw zagranicznych.

    Słowa strony ukraińskiej sugerowały prowokacje z polskiej strony i odrzucały dyplomatyczne kompromisy.

    Żywioł zbiera żniwo. Część plaży w Jantarze zniknęła

    Polsko-ukraiński spór na tle polityki historycznej był jednym z tematów poruszonych podczas trwającego w Ankarze corocznego szczytu NATO. Dziennikarze zapytali ministra Radosława Sikorskiego o najnowsze i zaskakujące oświadczenia płynące w ostatnich dniach z Kijowa.

    Szef polskiej dyplomacji nie wdał się w przepychanki słowne, odpowiadając na te pytania oszczędnie, co nie umniejszyło jednak wagi wyrażonego komunikatu.

    • Rozmawiałem o tej wypowiedzi wczoraj z ministrem spraw zagranicznych Ukrainy Andrijem Sybihą. Wydaje mi się, że lepiej tonować emocje, bo to Ukraina potrzebuje wsparcia Zachodu, a Polska bardzo dużo dla niej zrobiła - ocenił szef MSZ Radosław Sikorski.

    Kijów ostro atakuje. Słowa o ultimatum po burzy o UPA

    Wypowiedź szefa polskiego resortu spraw zagranicznych była bezpośrednią odpowiedzią na wtorkowe oświadczenia jednego z najważniejszych urzędników u naszych wschodnich sąsiadów. Szef Biura Prezydenta Ukrainy Kyryło Budanow publicznie oskarżył państwo polskie o eskalowanie napięcia dyplomatycznego w obustronnych kontaktach . Stwierdził, że w kwestiach historycznych Ukraina nie przyjmie "żadnych ultimatów". Budanow przewidywał ponadto, że kulminacja kryzysu w tych napięciach dopiero nadejdzie w najbliższych dniach.

    Wszystko z powodu daty 11 lipca, na którą na terytorium RP przypada Narodowy Dzień Pamięci Ofiar Ludobójstwa. Zbrodni tej dokonali ukraińscy nacjonaliści na Kresach Wschodnich w czasie II Rzeczypospolitej. Był to dzień zapamiętany jako tak zwana krwawa niedziela na Wołyniu w 1943 r. Bojówki UPA zaatakowały wówczas w skoordynowany sposób około stu polskich miejscowości.

    Ostatnie miesiące przyniosły znaczne zaognienie sporu o upamiętnianie Ukraińskiej Powstańczej Armii. Pod koniec maja prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski podjął decyzję o nadaniu jednej z ukraińskich jednostek wojskowych nazwy "Bohaterów UPA". Wywołało to głęboki sprzeciw polskich władz – premiera, szefa MON oraz prezydenta Karola Nawrockiego. Co więcej, na początku lipca ukraiński parlament przyjął ustawę o utworzeniu Panteonu Narodowego, w którym, jak wskazywali ukraińscy parlamentarzyści, mogą znaleźć się postacie związane z OUN i UPA.

    Dziennikarka Wirtualnej Polski. Absolwentka dziennikarstwa na Collegium Civitas, obecnie studentka politologii na Uniwersytecie Warszawskim. Z mediami związana już od czasów liceum. Sądeczanka na emigracji w Warszawie.

    Czytaj cały artykuł u źródła — Wirtualna Polska — Wiadomości

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era