Zapowiedź programu "Uwaga!" TVN. Sprawa Łukasza ŻakaŹródło wideo: TVNŹródło zdj. gł.: TVN Żona i matka ofiary w rozmowie z reporterkami "Uwagi!" TVN opowiedziały o tym, co się działo przez ostatnie miesiące w ich życiu. Rodzina przeżywa traumę po śmierci męża, ojca i syna, a jej dopełnieniem były rozprawy sądowe z udziałem oskarżonych. Kobiety opowiedziały, z jakim traktowaniem ze strony oskarżonych i ich rodzin musiały się mierzyć.
Zapowiedź programu "Uwaga!" TVN. Sprawa Łukasza ŻakaŹródło zdjęcia: TVN Nie ukrywa, że to co się wydarzyło, pozbawiło ją w pewnym sensie życia. - To, co budowaliśmy przez 18 lat z mężem, w jednej chwili straciłam - powiedziała żona ofiary.
Matka zabitego mężczyzny podkreśliła natomiast w rozmowie z "Uwagą!" TVN, że zachowanie oskarżonych w sądzie było pozbawione jakichkolwiek emocji.
Nie widziałam po tych ludziach żalu, że kogoś zabili, że zabrali życie młodemu człowiekowi. Przychodzili, witali się, śmiali. Nie zdawali sobie sprawy z tego, co zrobili - powiedziała kobieta.
Ta myśl o synu, dlaczego właśnie on, jest ciągle, nie mija. Nie potrafię tego zrozumieć i chyba raczej tego nie zrozumiem - mówi matka ofiary.
Wypadek na Trasie Łazienkowskiej
Trasa Łazienkowska na wysokości przystanku "Torwar". 15 września 2024 roku, godzina 1.30. Volkswagen Arteon, którym podróżował Łukasz Żak wraz z Pauliną K., Sarą S. i Adamem K., wjechał z ogromną prędkością w Forda Focusa.
W wyniku zderzenia zginął 37-letni pasażer drugiego auta. Do szpitala trafiły trzy osoby z tego samochodu: kierująca nim żona zmarłego mężczyzny i ich dzieci w wieku czterech i ośmiu lat. Hospitalizacji wymagała także Paulina K., która jechała Volkswagenem.