
W skrócie
Aleksandr Łunin, były rosyjski żołnierz, został zatrzymany po opublikowaniu nagrania z groźbą buntu wobec Władimira Putina.
Policja przeprowadziła nocny nalot na dom Łunina, skonfiskowano sprzęt elektroniczny, a sam Łunin został później aresztowany na 11 dni.
Łunin oskarżył rosyjskie dowództwo o stosowanie przemocy i domagał się publicznego spotkania z Putinem, grożąc poważnymi konsekwencjami w przypadku odmowy.
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
W odpowiedzi na zamieszczone w mediach społecznościowych wideo policja przeprowadziła nalot na dom Aleksandra Łunina . O wtargnięciu służb poinformowała żona młodszego sierżanta , Tatiana. Nagranie zostało później usunięte .
Kobieta przekazała w nim, że funkcjonariusze pojawili się w domu mężczyzny w Lizinówce nocą i przeprowadzili przeszukanie . Skonfiskowano wszystkie znajdujące się w mieszkaniu urządzenia elektroniczne oraz nośniki danych .
Aleksandr Łunin aresztowany. Groził Kremlowi buntem wojskowym
Opozycyjny portal Meduza podał, że Łunin nie był obecny w mieszkaniu podczas policyjnej akcji. Żona mężczyzny tłumaczyła, że wraz ze znajomym udał się wówczas do Moskwy , a ona nie mogła się z nim skontaktować.
Rosyjskojęzyczny kanał telewizyjny Current Time wskazał, że Łunin miał się spotkać w stolicy z Witalijem Borodinem, szefem prorządowego Federalnego Projektu Bezpieczeństwa i Walki z Korupcją .