
Konkurencja z Chin i 30 mln zł strat zdecydowały, że zakład Metalrugia w Radomsku w województwie łódzkim zostanie zamknięty. Cała załoga otrzyma wypowiedzenia. To katastrofa dla okolicy, gdyż zakład był ważnym pracodawcą, a dodatkowo stał się symbolem - w końcu przetrwał dwie wojny światowe i transformację ustrojową.
Jednym ze sztandarowych produktów zakładu Metalurgia S.A. był drut ocynkowany i spawalniczy. Rocznie wytwarzał około 500 mln metrów drutu i ponad 850 mln sztuk gwoździ. Jednak popyt stopniowo spadał, ponieważ kontrahenci wybierali tańszy produkt z Chin. To spowodowało straty, które obecnie sięgają 30 mln zł . Właściciel - czeska grupa Trinecke zelazarny - Moravia Steel - podjęła decyzję o likwidacji.
Z decyzją nie zgadzają się związki zawodowe. - W tym roku generowaliśmy same zyski i przejęliśmy z dużym zaskoczeniem informację o likwidacji firmy. Nie wiemy, skąd wynikają aż tak duże straty, o jakich pisze pracodawca - zaznaczaja w rozmowie z portalem Tysol.pl. Dlatego też poprosili o wgląd w raporty finansowe, prognozy ekonomiczne czy sprawozdania z przepływów pieniężnych.