
W skrócie
Ukraińska policja zatrzymała mężczyzn, którzy przyznali się do zabójstwa Anastazji Bieriezowskiej, poszukiwanej przez Interpol za zamach na Wadima Jermołajewa.
Ciało kobiety odnaleziono z ranami postrzałowymi, a miejsce jego ukrycia wskazał były pracownik organów ścigania.
W domu jednego z zatrzymanych odkryto w piwnicy pomieszczenie przypominające salę tortur.
W zamachu bombowym w Monaku ranny został Wadim Jermołajew, para w wieku 50-60 lat i 13-letni chłopiec.
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Anastazja Bieriezowska była przez ukraińskich śledczych podejrzana o zorganizowanie zamachu na życie Wadima Jermołajewa. Oligarcha i członkowie jego rodziny odnieśli obrażenia, ale przeżyli. List gończy za Ukrainka wystawił Interpol.
Jak poinformowała ukraińska policja, ciało Bieriezowskiej zostało odnalezione we wtorek . Kobieta została zastrzelona. W toku śledztwa do zabójstwa przyznał się oficer ukraińskiego wywiadu HUR oraz były pracownik organów ścigania .
Zamach na ukraińskiego oligarchę w Monaku. Nie żyje główna podejrzana
Według ustaleń policji Bieriezowska po przeprowadzeniu zamachu 1 lipca wróciła do Ukrainy , następnie zaginęła. Na podstawie przelewów kryptowalutowych, które otrzymywała kobieta, policja wytypowała dwóch podejrzanych.
"Obecny pracownik HUR zgłosił zabójstwo obywatelki Bieriezowskiej A., którego dokonał wspólnie z innym oskarżonym. Jednocześnie ten ostatni poinformował, że nie poinformował przełożonych o kontaktach z Bieriezowską A. , przekazaniu jej środków pieniężnych i innych podjętych przez siebie działaniach, a także działał z własnej inicjatywy" - podała policja.