Po tym co gek0n dziś pokazał, to już widać, że to nie jest materiał na mistrza.
Sam należę do elity szybkich kierowców, na mleczarce już 30 lat. A mleko ma najszybszy transport, inaczej się zsiada.
I nie ma takiej siły, żebym nie dojechał trasy do końca. Jak wyjeżdżam to dyspozytor jest spokojny, że wszystkie punkty obskoczę, wszystkie kany wysuszę i dojadę bezpiecznie, i szybko, z powrotem do mleczarni.
Gdy miałem kiedyś podobną przygodę jak George, pijany rowerzysta uderzył w oponę mojego Jelcza, to nie wjechałem w piasek na poboczu jak jakiś frajer, tylko pojechałem dalej. Tak robią mistrzowie. Tak zrobił Hamilton.
f1