W poniedziałek węgierska arcymistrzyni szachowa Judit Polgar odrzuciła propozycję objęcia urzędu prezydenta . Jej kandydaturę poparła wcześniej rządząca w kraju partia Tisza.
Polityczne szachy na Węgrzech. Zaskakująca kandydatka Magyara
"Jeśli w języku polityki siły usunięcie Tamasa Sulyoka było sukcesem, to z pewnością jest to pierwsza porażka nowego rządu" - napisał politolog Gabor Torok na Facebooku.
"Istniał plan, premier się na niego zgodził, frakcja jednomyślnie go poparła, ale wszystko spaliło na panewce. Dobrze byłoby wiedzieć, czy ostatecznie osiągnięto porozumienie po zapoznaniu się z reakcjami [na ogłoszenie jej kandydatury - red.], czy też kandydatka sama tak zdecydowała, chociaż nie zmienia to istoty sprawy" - skomentował ekspert.
Decyzja węgierskiej arcymistrzyni szachowej
Węgierska arcymistrzyni szachowa, odnosząc się do propozycji premiera, napisała w poniedziałek na Facebooku, że "nie czuje się na siłach, by wziąć na siebie historyczną odpowiedzialność za zjednoczenie podzielonego narodu, dlatego nie może przyjąć tego zaproszenia".
Magyar napisał, że "z szacunkiem przyjmuje" decyzję. "Dziękuję jej, że potraktowała poważnie to zaproszenie! Dziękuję za jej otwartość, szczerość i tę godność, z jaką poradziła sobie z tą sytuacją" - dodał premier na X.
"Przykro mi, jeśli błędy komunikacyjne spowodowane moją radością i bezwarunkowym zaufaniem przyczyniły się do zaistniałej sytuacji i jej decyzji. Za te błędy odpowiedzialność spoczywa wyłącznie na mnie" - zaznaczył Magyar.
Jest podpis. Prezydent odchodzi
Były prezydent Tamas Sulyok, wybrany głosami Fideszu, ugrupowania byłego premiera Viktora Orbana, ogłosił w sobotę podpisanie 17. poprawki do konstytucji zakładającej m.in. usunięcie go ze stanowiska. Od poniedziałku obowiązki głowy państwa przejęła tymczasowo przewodnicząca węgierskiego parlamentu Agnes Forsthoffer. Deputowani muszą wybrać nowego prezydenta w ciągu 30 dni. Posłowie Tiszy mają w parlamencie większość konstytucyjną 141 ze 199 głosów.