RAK
    Smutny obraz rodzinnej miejscowości

    Smutny obraz rodzinnej miejscowości

    3283 odsłon
    Smutny obraz rodzinnej miejscowości

    Chciałem podzielić się z Wami refleksją, która dopada mnie za każdym razem, gdy wracam do mojej rodzinnej miejscowości na weekend. To małe miasteczko 10k, w którym dorastałem w latach 90. i dwutysięcznych. Kiedyś to miejsce tętniło życiem, a dzisiaj mam wrażenie, że powoli staje się żywym skansenem. Najbardziej widać to na ulicach. Kiedyś po szkole dzieciaki biegały wszędzie, boiska były oblegane, wszędzie masa młodzieży. Dzisiaj? Pustka. Na spacerach mijam niemal wyłącznie starsze osoby. W ciągu ostatnich lat zamknęła się szkoła, parę knajp, pub. Masa domów stoi pustych. Starsi ludzie umierają, a młodzi nie chcą tu wracać. Domy wystawione na sprzedaż stoją latami, bo nie ma chętnych, ale w sumie nie ma co się dziwić. Autobus do większego miasta kursuje już tylko 3 razy dziennie. Bez własnego auta człowiek jest tu odcięty od świata. Wszyscy moi znajomi z czasów szkolnych wyjechali albo do wojewódzkich miast, albo za granicę. Sam zresztą zrobiłem to samo, bo na miejscu perspektywy pracy kończą się na budżetówce albo lokalnym magazynie za najniższą krajową. Perspektyw rozwoju zero. Najgorsza w tym wszystkim jest ta wszechobecna cisza i poczucie, że to miejsce nie ma już przed sobą żadnej przyszłości. Za 10-15 lat, kiedy zabraknie starszych pokoleń, te rejony będą zupełnie puste. submitted by /u/9Laser [link] [komentarze]

    Czytaj cały artykuł u źródła — r/Polska

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era