
„Biją się tam na śmierć i życie”
Premier zapytany został przez dziennikarzy w Sejmie, czy ostatnie turbulencje w Prawie i Sprawiedliwości nie są pewnego rodzaju „spektaklem”.
Tusk odparł, że długo zna Kaczyńskiego, który – jego zdaniem – „nie wybacza tego typu zachowań, jak Mateusza Morawieckiego”.
Tak że te niektóre spekulacje, że to jest ustawka, taki sprytny plan, włóżcie między bajki. Biją się tam na śmierć i życie – ocenił premier. Zauważył jednak, że „sprawa jest dużo poważniejsza”.
Jarosław Kaczyński traci kontrolę, z dnia na dzień, nad PiS-em. I nie chodzi tylko o kontrolę tę partyjną, że przestali go słuchać, bo to jest coś naprawdę nowego. Chodzi o to, że ta partia zaczyna mówić Braunem. Prawdziwym liderem PiS-u staje się Braun – powiedział Tusk. „Wyścig z Braunem o to, kto będzie bardziej brunatny”
Dodał, że nie ma na myśli tylko ostatniej wypowiedzi posła PiS Przemysława Czarnka w sprawie pomocy dla Ukrainy , lecz - jak zauważył również to, że „bardzo wielu posłów przedstawicieli PiS-u” uprawia „wyścig z Braunem o to, kto będzie bardziej antyukraiński, kto będzie bardziej przemocowy, kto będzie (…) bardziej brunatny” . Ten wyścig spowodował jedno, Kaczyński stracił kontrolę - ocenił.
Premier powiedział, że „prawdziwym wyzwaniem i problemem jest to, że pierwsze skrzypce zaczynają grać ludzie do siebie podobni i bardzo groźni”. To jest prezydent Nawrocki, to jest Braun, to jest Konfederacja. I to oni zastępują dzisiaj PiS i to jest największe wyzwanie dla mnie - dodał.
Kłopoty w PiS
W środę kierownictwo Prawa i Sprawiedliwości podjęło uchwałę zobowiązującą członków partii do rezygnacji z działalności w stowarzyszeniach prowadzących aktywność polityczną. Decyzja dotyczy m.in. „Rozwoju Plus” Mateusza Morawieckiego oraz „Po pierwsze Polska” Jacka Sasina.
Rzecznik PiS Rafał Bochenek poinformował, że osoby, które nie podporządkują się uchwale do 23 lipca, mogą zostać wykluczone z partii przez Komitet Polityczny. Jacek Sasin już zadeklarował podporządkowanie się decyzji władz PiS. Mateusz Morawiecki natomiast podkreślił, że chce pozostać w partii i jednocześnie rozwijać swoje stowarzyszenie.