"Pani Zuzanna z Gdyni w 2003 roku kupiła za gotówkę 63-metrowe mieszkanie. Akt własności miała otrzymać po miesiącu, ale deweloper zwlekał i akt dostała dopiero po pięciu latach. Okazało się, że lokal jest obciążony długiem na ponad 664 tys. euro. Na hipotekę wpisał się Bank Ochrony Środowiska..."