RAK
    Oto najbardziej odjechana konfiguracja Cupry Terramar. Co powiedziałaby na nią twoja żona?

    Oto najbardziej odjechana konfiguracja Cupry Terramar. Co powiedziałaby na nią twoja żona?

    1653 odsłon
    Oto najbardziej odjechana konfiguracja Cupry Terramar. Co powiedziałaby na nią twoja żona?

    Oto najbardziej odjechana konfiguracja Cupry Terramar Fot. Cupra Wchodząc do konfiguratora nowej Cupry Terramar, bardzo łatwo jest stracić głowę. Hiszpanie z premedytacją grają na sportowych emocjach, a te, jak zaraz zobaczycie, potrafią być kosztowne, ale dają też ogromną frajdę. Postanowiłem skomponować taką najbardziej odjechaną i napakowaną konfigurację Terramara. Zobaczmy, ile mi wyszło za nią finalnie.

    Krok 1: Wybór bazy, czyli CUPRA Terramar VZ i 272 KM

    Zaczynamy od fundamentów. W naszym konfigu wybór padł na drapieżny wariant CUPRA Terramar VZ Tribe Edition Black. No bo jak się wozić, to się wozić z klasą. Poza tym potrzeba nam mocy. A jak moc, to wybór nie mógł być inny.

    Pod maską pracować będzie tu układ hybrydowy 1.5 e-Hybrid generujący solidne 272 KM. Trzeba myśleć przyszłościowo, więc jest ponad 100 km na samym prądzie dzięki dużej baterii o pojemności prawie 20 kWh netto, więc po mieście śmigamy eko, a do tego mamy dodatkowego powera w trasie. A 272 KM już zrywają asfalt i ostro dają popalić jeśli ktoś chce pojeździć sobie np. po torze.

    Całość mocy przenoszona jest na asfalt przez 6-biegową, automatyczną przekładnię DSG, więc nie będzie żadnych szarpnięć i spowolnień, bo to solidny układ.

    Cena podstawowa tej konkretnej, mocnej wersji to 256 500 zł. Dużo? Owszem, ale to nie jest pierwsze lepsze auto no i pamiętajmy, że w segmencie premium to dopiero rozgrzewka przed zaznaczaniem opcji dodatkowych.

    Krok 2: Nadwozie. A jak Cupra Tribe Edition Black to oczywiście matowy lakier i wszechobecny mrok

    Skoro klikamy wersję "Tribe Edition Black", auto musi wyglądać odpowiednio groźnie i przyciągać spojrzenia na ulicy.

    Krok 3: Wyposażenie opcjonalne. Klikamy (prawie) wszystko!

    To w tym miejscu dzieje się magia, ale wszystko, co zaznaczycie, to po prostu must have (no prawie). Do naszego SUV-a dokładamy wyposażenie opcjonalne za potężne 44500 zł. Za co dokładnie płacimy, zaznaczając kolejne checkboxy?

    No i voilla! Macie auto kompletne. Ten konfig daje wam pełnię mocy, szpan na dzielni no i serio świetny look, a do tego naprawdę nadziane technologiami auto.

    Krok 4: Co dostajemy w standardzie?

    Zanim złapiecie się za głowę patrząc na finałową kwotę, lub jak pokażecie tak skonfigurowane auto żonie, to warto zerknąć na wyposażenie standardowe, które w tej wersji jest naprawdę bogate i jeśli usłyszycie: "no nie, na to nas nie stać", lub że "to nam niepotrzebne", albo "to przesada", zawsze możecie zostać przy podstawie, bo:

    Ile wynosi ostateczna cena naszej nowej CUPRY?

    Baza połączona z bardzo szczodrze dobranymi pakietami sprawia, że cena Twojej konfiguracji zamyka się w kwocie 301 000 zł! Przekraczamy więc lekko barierę trzystu tysięcy, ale w zamian dostajemy świetnie wyglądającego, agresywnego SUV-a z niezwykle oszczędnym napędem (deklarowane łączne zużycie paliwa w cyklu mieszanym WLTP to zaledwie 1.8 l/100km).

    Poa tym sprawa robi się łatwiejsza, kiedy zerkniemy na finansowanie. A to jest naprawdę ciekawe, bo wybierając np. opcję kredyt jak abonament, możecie zjechać z ratą za tak wypasiony model do 2325 zł miesięcznie!

    Najtrudniejszym zadaniem pozostaje teraz tylko jedno: jak wytłumaczyć w domu, że te wyczynowe hamulce za ponad 11 tysięcy były absolutnie "niezbędne" do codziennych dojazdów do biura? Ale tutaj musicie użyć swojej kreatywności!

    MATERIAŁ PARTNERA

    Czytaj cały artykuł u źródła — NaTemat.pl

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era