RAK
    W kabinie zaczął rozchodzić się dym. Awaryjne lądowanie samolotu z Warszawy

    W kabinie zaczął rozchodzić się dym. Awaryjne lądowanie samolotu z Warszawy

    1094 odsłon
    W kabinie zaczął rozchodzić się dym. Awaryjne lądowanie samolotu z Warszawy

    W skrócie

    Samolot lecący z Warszawy do Oslo wylądował awaryjnie na lotnisku Torp z powodu dymu w kabinie, który powstał wskutek usterki baterii telefonu jednego z pasażerów.

    214 osób zostało ewakuowanych ze znajdującego się na pokładzie samolotu WizzAir, nikt nie odniósł obrażeń.

    Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie

    Po wylądowaniu służby ewakuowały z samolotu linii WizzAir 214 osób znajdujących się na pokładzie . Na miejsce zostały skierowane straż pożarna, policja i zespoły ratownictwa medycznego. Policja przekazała, że nikt z pasażerów ani członków załogi nie odniósł obrażeń .

    • Według wstępnych ustaleń przyczyną pojawienia się dymu była usterka baterii telefonu komórkowego , należącego do jednego z pasażerów - przekazała PAP rzeczniczka portu lotniczego Oslo-Torp Tine Kleive-Mathisen.

    Awaryjne lądowanie samolotu z Warszawy. Przyczyną przegrzany telefon

    Rzeczniczka w rozmowie z norweskim nadawcą publicznym NRK dodała, że z przegrzanego iPhone'a wydobywał się dym , który rozprzestrzenił się po całej kabinie. Telefon zabezpieczyła załoga po wylądowaniu samolotu.

    Do awaryjnego lądowania doszło około godz. 14.30. Lotnisko zostało na krótko zamknięte , aby umożliwić przeprowadzenie akcji ratunkowej oraz sprawdzenie maszyny. Po zakończeniu działań służb, około godz. 15, wznowiono normalne funkcjonowanie portu. W rejs powrotny do Warszawy samolot wystartował z godzinnym opóźnieniem.

    Incydent na trasie Warszawa - Tel Awiw

    Do innego incydentu z udziałem samolotu lecącego ze stolicy Polski doszło w miniony wtorek. Omyłkowe nadanie sygnału o zagrożeniu przez samolot lecący do Tel Awiwu poderwało bułgarski myśliwiec i parę tureckich oraz dwa myśliwce izraelskie .

    Rejs Polskich Linii Lotniczych LOT, obsługiwany przez Electra Airways, zawrócił nad Morzem Śródziemnym. Izraelska armia przekazała później, że kontakt z maszyną został odzyskany. Pilot miał przez pomyłkę uruchomić w kokpicie sygnał oznaczający porwanie samolotu, a chwilę później przekazać, że alarm był fałszywy.

    Czytaj cały artykuł u źródła — Interia

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era