
Rosyjska gospodarka traci swój główny motor napędowy. Jak przyznaje tamtejszy resort przemysłu, sektor zbrojeniowy osiąga maksymalne moce produkcyjne i nie będzie już w stanie stymulować wzrostu gospodarczego w dotychczasowym tempie. Dane makroekonomiczne pokazują również pogłębiającą się stagnację w branżach cywilnych.
Minister przemysłu i handlu, Anton Alichanow, poinformował, że rosyjski przemysł obronny zbliża się do swoich maksymalnych możliwości produkcyjnych. Według ministra oznacza to, że sektor ten wkrótce przestanie pełnić funkcję "lokomotywy" wzrostu przemysłowego i nie będzie już dostarczał gospodarce tak silnych impulsów, jak wcześniej - podaje "The Moscow Times".
W ubiegłych latach Rosja skokowo zwiększyła wydatki na obronność. W latach 2019–2021 budżet w tej kategorii wynosił od 3 do 3,6 bln rubli rocznie, podczas gdy na bieżący rok zaplanowano wydatki rzędu 12,1 bln rubli. Przełożyło się to na niemal podwojenie produkcji w latach 2023–2025 w trzech kluczowych dla wojska kategoriach przemysłowych: sprzęcie transportowym, wyrobach z metali oraz elektronice i optyce. Obecnie jednak dynamika wzrostu wyraźnie słabnie. Z danych Rosstatu wynika, że w pierwszych pięciu miesiącach 2026 roku produkcja elektroniki i optyki wzrosła r/r zaledwie o 2,1%, a w niektórych miesiącach statystyki odnotowywały wręcz spadki w poszczególnych sektorach powiązanych z obronnością.
Niska jakość i problemy technologiczne
Ograniczenia rosyjskiego przemysłu zbrojeniowego nie wynikają jedynie z braku wolnych mocy przerobowych. Według analiz ośrodka Chatham House, sektor ten pogarsza się pomimo potężnych inwestycji państwowych. Analitycy wskazują na fiasko programu substytucji importu – rosyjscy producenci nadal w dużej mierze opierają się na technologiach z czasów radzieckich i pozostają silnie uzależnieni od zagranicznych dostawców.